Tereny Valfden > Dział Wypraw
Meandry mej pamięci - V
Hagmar:
- O, cześć. - zawołał machając do elfa. Kurwa... to jest trudne.
Izabell Ravlet:
Elf na twój widok zrobił wielkie oczy, następnie wyszczerzył zęby w uśmiechu. Ręką pokazywał ci, byś do niego podszedł. Machał zwiniętym w rulon pergaminem.
Hagmar:
Aragorn podszedł do znajomego nieznajomego elfa. O co tu chodzi? W co ja sie wpakowałem?
Izabell Ravlet:
- Darlenicie! To naprawdę ty? Odkąd wypłynąłeś z domu nie było od ciebie żadnych wieści. Talan nie mógł się pogodzić z twoim odejściem. Posłał po całym świecie większość młodzieży z wyspy, by próbowała cię odszukać. W tym mnie, ale nie wierzyłem, że spotkam cię tu, za portalem. Weź to - to list od niego do ciebie. Powinien ci wiele wyjaśnić. Chętnie porozmawiał bym z tobą, ale muszę iść załatwić pilną sprawę. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy - rzekł i wyszedł z karczmy. Ty zaś trzymałeś w ręce list. Chyba wypada przeczytać. Zwróciłeś też uwagę, że Zeyfar i Aragorn przyglądają się tej sytuacji z zaciekawieniem.
Hagmar:
- Zaraz do was wrócę. Powiedział i zaczął czytać. Zaraz... to ten moment...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej