Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bo wyrzucenie z siodła boli [polowanie Gordiana, Melkiora i Arcusa]
Melkior Tacticus:
- Yep. - Padło z ust elfa słowo które w slangu oznaczało tyle co ''no raczej kurwa". Szybko podniusł się z ziemi i podbiegll do najbliższego drzewa i chwyciwszy się gałęzi na tyle niskiej i grubej by było bezpiecznie wskoczył na nią i zajął wygodną pozycję. Zdążył jeszcze narychtować łuk i wypuścić śmiertelny pocisk prosto w czaszkę biegnącego wilka. Ten padł oczywiście martwy. Elf nałożył drugi pocisk, wilki były już dość blisko toteż łatwiej było trafić kolejjnego który oberwał w kark.
wilki: 5/7
Arcus:
Arcus opuścił magazyn Bospera i udał się do chaty, gdzie przyodział nowy pancerz. Następnie przygotował i przeliczył strzały, sprawdził stan łuku i udał się do stajni. Po kilku minutach obsiadł wierzchowca i wyruszył z Ostoi. Przemierzał drzewa i polany, w końcu natknął się na ślady myśliwych. Po pewnym czasie dostrzegł konie myśliwych, dlatego również zszedł z konia i pozostawił go w tym miejscu. Idąc dalej, usłyszał warczenie bestii, prawdopodobnie wilków. Zdjął z pleców łuk i sięgnął po strzałę, następnie szybkim krokiem popędził w stronę odgłosów. Spostrzegł kilka wilków i zbliżywszy się, naciągnął cięciwę i wymierzył w bestię. Strzała poszybowała prosto w wilka.
Gordian Morii:
Strzała Arcusa przebiła wilka, który padł bez życia na ziemię. A ja korzystając z okazji chwilowego zamieszania również wycelowałem w ostatnie zwierze i nie czekając nim wilk ugryzie kogokolwiek wystrzeliłem. Padł podobnie jak pozostałe.
Zeskakując z drzewa zwróciłem się do Arcusa
-Nie spieszyłeś się za bardzo... ale dobrze, że jesteś. Przydasz się. Zabierajmy się za robotę. - powiedziałem zaczynając oprawiać swoje wilki.
//: Opisać ładnie, co i jak pozyskujecie, bo podobno tak trzeba
Arcus:
- No cóż, nie łatwo było Was znaleźć, ale jakoś się udało. - odpowiedział i wyciągnął zza pasa niewielki nóż, który powierzchniowo wbił w brzuch świeżo upolowanego wilka i zaczął go skórować. Skóra byłą największym wyzwaniem, dlatego pozyskanie jej zajęło najwięcej czasu. Po tym myśliwy zabrał się za pazury wilka. Wystarczyły proste cięcia, dlatego nie było to zbyt czasochłonne. Do zdobycia pozostały jedynie kły. W tym celu wampir wbił nóż w dziąsła zwierzęcia i zaczął nim stopniowo ciąć. Po kilku chwilach wystarczyło silniejsze szarpnięcie, żeby zdobyć trofeum.
16x pazur wilka
4x kieł wilka
2m2 skóry wilka
Gordian Morii:
-A trzeba było się szybciej uwinąć z tym pancerzem. - odpowiedziałem wampirowi wyciągając pazury. Dosyć szybko poszło mi też z wyrywaniem kłów, chociaż nie powiem, że nie robiłem tego delikatnie. Cholera wie co mogło przenosić takie wilczysko. No i na końcu skóra, a z tą jak zwykle zabawa, jednak co było robić? Trzeba było ją ściągnąć techniką pokazaną przez... hmm chyba Elenę. W sumie to nie było ważne. Ważne było tylko to, że po kilkunastu minutach wilki pozostały już tylko kupą parującego jeszcze mięsa.
-Gotowi do drogi?
32x pazur wilka
8x kieł wilka
4m2 skóry wilka
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej