Tereny Valfden > Dział Wypraw

Test zaufania Szarleja #1

<< < (7/8) > >>

Hagmar:
- Tak. Powiedział i przypierdolił Ci kolbą w łeb tak mocno że straciłeś przytomność. Gdy się ocknąłeś nikogo nie było.

Szarleǰ:
Głowa pękała z bólu. Po chwili mogłem otworzyć oczy. - Kurwa wasza mać... Mruknąłem pod nosem. Gdy odzyskałem zdolność logicznego myślenia podszedłem do leżącego nieopodal miecza. Podniosłem go i zaciskając palce na rękojeści rozglądnąłem się bezwiednie po pomieszczeniu. Wyglądało na to, że zostawili mnie tutaj samego. Ciekaw byłem, kto normalny postąpił by podobnie i zostawił intruza we własnym domu. Nie miałem jednak czasu by wiele nad tym myśleć. Postanowiłem rozejrzeć się po domu. Pomyślałem, że jeśli rzeczywiście nikogo tutaj nie ma, może uda mi się odnaleźć forsę krasnoluda, albo chociaż jakieś cenne przedmioty, które mógłbym spieniężyć.

Wyszedłem z pomieszczenia i zacząłem rozglądać się po sąsiednich pokojach, przeszukując każdy zakamarek. Następnie chciałem udać się na górę.

//znalazłem coś może?

Hagmar:
//Nic nie ma

Szarleǰ:
Lekko zawiedziony postanowiłem się nie poddawać i szybkim krokiem ruszyłem na piętro. Nie wiedziałem, czy domownicy wynieśli się na stałe, czy może mają zamiar niedługo wrócić. Gdy znalazłem się na górze powtórzyłem czynność, starając się znaleźć cokolwiek, choćby jakąś wskazówkę pozwalającą na wykonanie powierzonego mi zadania.

//a teraz? ;[

Hagmar:
//Są tylko puste butelki. Wygląda na to że się zmyli na dobre.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej