Tereny Valfden > Dział Wypraw

Mglisty chram

<< < (6/73) > >>

Melkior Tacticus:
- Kurwaaa! Zdjął z pleców łuk, ręce mu się trzęsły. Biegł na niego wielki owad. Ba! Melkior nie wiedział zbytnio co to jest nawet, nie było czasu na przejrzenie bestiariusza... Naciągał cięciwę, poczekał chwilę aż bydlak odsłoni podbrzusze w trakcie skoku. Mithrilowa strzała trafiła w odsłonięty brzuch, w tej samej sekundzie elf pogonił konia odjeżdżając kawałek. Rotish padł raniony.

5/5 Rotish (1 ranny)

//Te MG, dżungla to technicznie las tyle że tropikalny, nie powinien tu obowiązywać +1 finiszer dla elfa?

Malavon:
Jeden z spijaczy, które widział Mal szykował się do ataku. Elf nie chciał na to pozwolić, więc skoncentrował energię. Potwór skoczył w bok. -Izosh! - rzucił zaklęcie mag, po czym szybko skierował sopel w stronę potwora. Ten ponownie skoczył unikając pocisku i jednocześnie rzucając się w stronę Malavona. De'Vir wyczekiwał tego momentu. W jednej chwili chwycił bestię psionicznym uściskiem i przygniótł ją do ziemi. Następna reakcja była szybka, skumulowanie energii, a potem inkantacja. -Anoshu! Lodowy podmuch omiótł paskudne stworzenie zamrażając je na śmierć.

2 martwe spijacze
10 żywych spijaczy

Izabell Ravlet:
Natychmiast zeskoczył z konia. Czekała ich potyczka z tymi stworzeniami. Kiedyś czytał o nich w jakiejś mądrej księdze, ale niestety nie pamiętał nic. Ale to nie powinno być trudne. Sięgnął ku pasowi, dobywając miecza. Srebro zalśniło delikatnie. Zacisnął dłoń i zaczął rozglądać się za pierwszym celem. Jeden ze spijaczy był wyjątkowo blisko, toteż pójdzie na pierwszy ogień. Doskoczył on do maurena, lecz ten, wykorzystując dopiero co wyuczoną umiejętność akrobatyki, zwinnie odskoczył na bok. Bestia szybko się odwróciła i próbowała wbić swój kolec w jego ciało, ale uchylił się natychmiast. Wykorzystując sytuację, ciął mieczem z góry po broni potwora, odcinając ją. Polała się krew, ale Darlenit nie czekał na kolejny atak, tylko sam takowy wyprowadził. Tym razem od dołu, bo tam w tym momencie było ostrze. Trafił w szyję, od razu zabijając spijacza. A może tak jeszcze jednego?  Nieopodal był taki, który będzie się nadawał. Jedynym utrudnieniem był fakt, że trzymał sporą gałąź. Mauren tylko się uśmiechnął.
- Chce się sprawdzić w szermierce? To zobaczymy, jak mu pójdzie! - pomyślał. Zrobił dwa kroki ku przeciwnikowi. Ten zaś w tym czasie wziął zamach i próbował powalić adepta.  Unik wystarczył. Konar minął Darlenita, ale atak był powolny, a nim spijacz zdążył wyprowadzić kolejny, mauren był już dużo bliżej. Szybkim, acz dość mocnym cięciem na skos odciął kończynę trzymającą kawałek drewna nieco nad nadgarstkiem. Bestia straciła równowagę i to ją zgubiło, bo nieosłonięta była łatwym celem. Dwie głębokie szramy na krzyż przyozdobiły jej "twarz", powodując zgon.

4 martwe spijacze
8 żywych spijaczy

Jiroslav:
Wprawdzie Jiroslav złapał spijacza, jednak z braku sił nie mógł go trzymać zbyt długo. Potwór się wreszcie wyswobodził i po krótkiej chwili skoczył na człowieka. Mężczyzna raz jeszcze zebrał w sobie siły i telekinezą zahamował pędzącą na niego bestie. Zaskoczony spijacz, niemal wyłożył się przez to na ziemię. Niestety pomógł sobie zachować równowagę stając na czterech kończynach. Z  tej pozycji skoczył do przodu mierząc kolcem w pierś Jirosa. Przyszły mag wyminął przeciwnika pół piruetem, przy okazji uderzając kosturem po łbie. Wziął zamach i chciał uderzyć go raz jeszcze, jednak nikczemne stworzenie szybko się obróciło i powstrzymało atak łapiąc kostur. Spijacz wyrwał Jirosowi broń i odrzucił ją na bok. Właściciel kostura szybko wykorzystał sytuacje, jedną ręką chwycił za kolec potwora, drugą dobył sztyletu i dźgnął wroga prosto w oko. Raz, drugi, trzeci. Stwór padł martwy.

5 martwe spijacze
7 żywych spijaczy

Anette Du'Monteau:
Blaze zeskoczył z kuca i złapał za jeden z drobnych kamyków przy swojej kurtce. ÂŚcisnął go mocno i wycelował drugą dłoń w nadchodzącego rotisha. ÂŚlepia niziołka błysnęły złośliwie. -Heshar! Słowo podziałało niemal natychmiast. Wolna dłoń kruka wystrzeliła w przeciwnika ognistym podmuchem. Dziwny potwór nie miał szans. Ogień spalił jego ciało doszczętnie. Nieco bezpieczniejszy Blaze, cofnął się do tyłu i załadował swoją kuszę.
4/5 Rotish (1 ranny)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej