Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Mój futrzak, twój chinol!" (Polowanie Evanlyn i Arcusa)
Arcus:
Myśliwy włożył pozyskane trofea do podręcznej torby. Po chwili powrócił do elfki. - Dobra robota! W którym kierunku udamy się teraz?
Ahmid:
Teraz kochany, to odpoczniemy. Zbliża się noc. I tak się stało. Myśliwi zajęli miejsce na małej polance, i rozpalili ognisko. Zbliżała się długa, zimna noc w lesie. Gdzie nie gdzie było słychać jeszcze co poniektóre zwierzęta.
godz. 19.58
Arcus:
- W porządku. Przyniosę nieco drewna na później. Zapowiada się zimna noc... - rzekł, po czym oddalił się na kilka metrów.
Ahmid:
Zdobyłeś drewno na potem, po czym wróciłeś do ogniska. Będąc niecałe dziesięć metrów od celu, zobaczyłeś jak Evanlyn ściąga płaszcz, koszulę - przez co była naga na górze, po czym wytrzepuje rzeczy i zakłada. Nie zdawała sobie sprawy że ją obserwowałeś.
Arcus:
Arcus spostrzegł nagą Evanlyn. Strasznie niezręczna sytuacja. - pomyślał. Po chwili zorientował się, że drewna jest zbyt mało i nie wystarczy go na całą noc. Postanowił zostawić drewno dziesięć metrów przed ogniskiem i udać się po więcej, tym samym dając elfce czas na zajęcie się sobą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej