Tereny Valfden > Dział Wypraw

Dracon - Czyli tam i z powrotem

<< < (2/7) > >>

Nessa:
- Zapłać mi za miód i opowiedz, co robisz na starych śmieciach - uśmiechnęła się Nessa. Skoro już tyle przejechała, to należy jej się kilka słów wyjaśnienia.

Hagmar:
- Wyjeżdżam do Tinriletu. Na bardzo długo. - dracon skinął na karczmarza, ten po chwili zjawił się z antałkiem miodu. - Musze odpocząć Odnaleźć siebie... tego dobrego dobrego Aragorna.

Nessa:
- Nie ocenię, czy jest to ci potrzebne, ale jeśli uważasz to za słuszne, to w pełni popieram - odparła dyplomatycznie, gdyż tak naprawdę nie widziała Aragorna od dawna. - Atmosfera u Matsumo jest cudowna, więc na pewno ci się udzieli i odpoczniesz. Oby tylko wojna do tego czasu u nas nie zawitała.

Hagmar:
- To też powód dla którego tam jadę. Szukać sojuszników. Bo kto wie, czy Meaneb nie wysłał tam swoich ludzi... Wrócę za rok. Piątego dnia o świcie, jak w tej bajce o niziołku targającym pierścień do wulkanu. Znasz?

Nessa:
- Ja bym nie znała? O elfach z tamtej bajki co wieczór opowiada się moim małym pobratymcom! - ożywiła się już zupełnie Nessa i upiła miodu. Dobrze rozgrzewał, chociaż długoucha słyszała, że alkohol tylko pozornie sprawia, że jest cieplej. - Pozostaje mi tylko życzyć ci powodzenia i wyczekiwać jaśniejącej postaci. - Taka łuna dookoła dracona była całkiem prawdopodobna, biorąc po uwagę poświatę portalu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej