Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zabijając potwory I (polowanie Gunsesa i Izabell)
Izabell:
Ustabilizowała oddech. Musiała zachować spokój. ÂŁuk był już naciągnięty. Uważnie obserwowała krwiopijcę, który postanowił zawisnąć w powietrzu dokładnie przed nią. Odczekała nieprzyjemną chwilkę, nim owad niemal znieruchomiał i dopiero wtedy posłała strzałę prosto w jego korpus. Dzięki temu, że był blisko, impet odrzucił go do tyłu. Spadł na ziemię, umierając. Elfka sięgnęła po kolejną strzałę i rozpoczęła jej naciąganie. Szło jej to bardzo powoli, bo była w gruncie rzeczy początkująca. Dostrzegła drugą bestię po swojej lewej. Była ona bardziej zainteresowana Gunsesem. Izabell wiedziała, że poradziłby on sobie, ale skoro ona może strzelić do bliskiego celu, zostawiając lepszemu strzelcowi krwiopijców na dole, to nie ma powodu do nie skorzystania. Obróciła korpus w stronę celu i wyciągnęła łuk nieco bardziej do przodu, pokazując wampirowi, że to ona pozbędzie się tego problemu. Wycelowała, a owad zainteresowany mężczyzną szykował się do ataku. Zawisł w miejscu i... spadł na ziemię, trafiony celna strzałą młodej myśliwej.
16/25 ścierwojadów
4/6 krwiopijców
Izabell: 2 ścierwojady + 2 krwiopijce ;[
Gunses: 5 ścierwojadów
Gunses:
- Dobra robota - pochwalił młodą. Miał już napiętą strzałę. Z przezorności spojrzał przez ramię, zza krzaków wyłonił się kolejny krwiopijca. Leciał szybko ale po torze prostym. Wampir wymierzył i oddał strzał. Owad padł jak rażony gromem. Gunses szybko załadował strzałę, Spojrzał w dół na kotłujące się zwierzaki. Jeden z owadów miał zamiar zaatakować nielota, zatrzymał się na chwilę i wtedy Gunses zwolnił strzałę. Wbiła się ona w cielsko krwiopijcy strącając go na ziemię. Kolejne były w ciągłym ruchu. Wampir wsadził łuk pod pachę aby mieć wolne obie ręce, wymierzył wzorkiem w jednego z owadów i uderzył impulsem w jego zwoje mózgowe.
- Aresh iaash! - zawołał. Zaklęcie podziałało natychmiastowo. Sparaliżowany krwiopijca zwyczajnie upadł na ziemię niczym kamyk. Wampir szybko wyjął łuk, nacelował i strzelił do nieruchomego celu. Strzała przygwoździła krwiopijcę do ziemi.
//2 ścierwojady uciekły do lasu.
//Pojawił się kolejny 1 krwiopijca.
//Co każdą naszą kolejkę 2 ścierwojady będą uciekały do lasu.
//Co każdą naszą kolejkę z krzaków będzie wyłaniać się 1 krwiopijca zwabiony brzęczeniem atakujących, aż do całkowitego wyeliminowania krwiopijców.
14/25 ścierwojadów
2/6 krwiopijców
Izabell: 2 ścierwojady + 2 krwiopijce
Gunses: 5 ścierwojadów + 3 krwiopijce :-\
Izabell:
- Zdarza mi się - odburknęła cicho. Sięgnęła po kolejną strzałę. Zaczęła naciągać łuk, co w jej przypadku trwało chwilę, szukając jednocześnie wzrokiem pozostałych owadów. Spostrzegła jednego kotłującego się ze ścierwojadami, ulegającego jednak przewadze liczebnej. Ptaszyska go unieruchomiły, nieświadomie pomagając wspólnemu wrogowi. Izabell dokładnie wycelowała i po chwili puściła lotkę strzały, która pomknęła na dół i przeszyła ciało krwiopijcy na wskroś. Bzyczenie jednak nie ustało, więc musiał pojawić się jeszcze jakiś. Elfka poprawiła kołczan, który ułożył się niewygodnie. Dopiero po tym sięgnęła po strzałę, lecz opóźniło ją to dodatkowo. Gdy napinała łuk, nie zwróciła uwagi na to, ze brzęczenie stało się głośniejsze. Zaczęła szukać celu i wtedy spostrzegła, że ostatni owad wzleciał do góry i już ponad sekundę wisiał w miejscu, szykując się do wbicia żądła w ciało dziewczyny. Serce zabiło jej gwałtowniej, kolejna porcja adrenaliny zaczęła krążyć po jej organizmie. Wycelowała szybko, odruchowo. Wypuściła strzałę w momencie, gdy zwierzę zaczęło atak. Bogowie jej chyba sprzyjali, bo grot sięgnął głowy krwiopijcy, nim jego żądło tknęło ją. Martwy opadł na ziemię.
14/25 ścierwojadów
0/7 krwiopijców
Izabell: 2 ścierwojady + 4 krwiopijce ;(
Gunses: 5 ścierwojadów + 3 krwiopijce
Gunses:
Ryzykantka. Pomyślał Gunses. Najważniejsze, że poradzili sobie z owadami. Teraz mogli wrócić do polowania. ÂŚcierwojady w całym zamieszaniu zapomniały o łowach na drzewie, lekko się uspokoiły. Wtedy jeden z nich oberwał strzałą i padł. Nie zdziwiło to żadnego innego. Cóż, możliwe było, że po walkach z krwiopijcami wydziały nie jednokrotnie nagłe padnięcia swych towarzyszy. Cadacus nie rozmyślał nad tym, szybko zarzucił kolejną strzałę na łuk, napiął cięciwę. Wymierzył w jednego rannego ścierwojada, posłał strzałę w żebra, w płuca i serce. Jeden z nich odwrócił się, uniósł łeb w górę patrząc na łowców. Gunses patrzył mu w oczy nakładając strzałę. ÂŚcierwojad jakoby czekał na swoją śmierć kiedy wampir napinał łuk i celował grotem w jego łeb. Szczęknęło, zasycało, stuknęło. Cięciwa wypchnęła strzałę, ta sycząc w powietrzy wbiła się z głuchym dźwiękiem w łeb ścierwojada. Kolejna dwójka ścierwojadów umknęła w las.
//2 ścierwojady uciekły do lasu.
//Co każdą naszą kolejkę 2 ścierwojady będą uciekały do lasu.
9/25 ścierwojadów
0/7 krwiopijców
Izabell: 2 ścierwojady + 4 krwiopijce
Gunses: 8 ścierwojadów + 3 krwiopijce
Izabell:
Wielu nielotów sobie elfka nie wystrzela. A szkoda. Niemniej nie miała na razie czasu na umartwianie się z tego powodu. Ptaków na ziemi zostało niewiele, więc wypadałoby jeszcze jakiegoś ustrzelić. Tak więc zrobiła - po chwili posłała strzałę w łeb kolejnej bestii. Odetchnęła głośniej. No cóż, czuła się trochę zmęczona. Noc była krótka, a świt to nie ulubiona pora elfki do wstawania. Narzekając w myślach na swój los, rozpoczęła naciąganie i celowanie. Rozmyślenia jednak nie rozpraszały jej, więc mogła oddać pewny strzał. Zwolniła naciągniętą cięciwę, dzięki czemu poruszający się z morderczą prędkością kawałek drewna z metalem na końcu przeszył ważne organy wewnętrzne ścierwojada. Może Izabell uszczknie się jeszcze jeden czy dwa na końcu?
7/25 ścierwojadów
0/7 krwiopijców
Izabell: 4 ścierwojady + 4 krwiopijce ;(
Gunses: 8 ścierwojadów + 3 krwiopijce
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej