Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zabijając potwory I (polowanie Gunsesa i Izabell)
Gunses:
--- Cytuj ---Nazwa wyprawy: Zabijając potwory I (polowanie Gunsesa i Izabell)
Prowadzący wyprawę: Gunses
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Członkostwo w gildii ÂŁowczych Królewskich
Uczestnicy wyprawy: Gunses, Izabell
--- Koniec cytatu ---
Gunses wyszedł przed gospodę "Pod martwą harpią" prowadzoną przez Orlana, wypuszczając przez drzwi pierwszą młodą elfkę.
- Nie zmarzniesz w nocy bez płaszcza? - zapytał wampir elfki. Byli w Ostoi, mogli jeszcze zajść do Bospera po płaszcz dla Izabell.
Izabell:
- Płaszcz? - zapytała w przestrzeń. Jej mózg zdawał się zaciąć na moment. Trawiła informację.
- Nie mam płaszcza - odrzekła. Dopiero teraz uświadomiła sobie, że podczas polowania może zrobić się ciemno i zimno.
Gunses:
- Skocz do Bospera i weź płaszcz. W nocy będzie chłodno - powiedział Gunses - Ja poczekam
Izabell:
Przybiegła tak szybko, jak była w stanie. Nie zdyszała się nawet. No, prawie nie. Była jednak w niezłej formie. A płaszcz miała na plecach.
- Teraz już na pewno jestem gotowa, chyba że wpadniesz jeszcze na jakiś powód na przebieżkę dla mnie, hm? - powiedziała Gunsesowi.
Gunses:
- Trening jest wskazany, a okolice naszej osady są przepiękne. Lasy, góry, strumienie, polany - zażartował Gunses chociaż jeszcze kilka lat temu codziennością były treningi wampirów właśnie na górskich szlakach. Te czasy jednak były dziś dość odległe i tylko kilka wampirów przemierzało jeszcze te szlaki. Coś się kończy.
- Chodźmy, dzisiaj i tak chyba nic nie ustrzelimy - powiedział i ruszył główną aleją osady myśliwskiej wiodącej na północ. Była godzina 17, słońce miało zajść za kilka godzin. Wampir z każdą godziną stawał się silniejszy.
- W nocy może uda się napotkać kilka wilków, a rankiem przy potoku świerwojady. Z jakimi zwierzętami miałaś styczność?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej