Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krasnoludzkie złoto, czyli za coś pić trzeba!

<< < (8/16) > >>

Adaś:
-Tak to Ke'fir. Widzisz ten zgliszcza w centrum wioski, co starają się odbudować? To była kiedyś arena.-Powiedziałem pogrążając się w zadumie, na myśl o starych wspomnieniach. Po chwili pognałem konia.-Chcesz zahaczyć o jakąś karczmę, bądź sklep? Czy jedziemy prosto do "pałacu"?

Julian:
- Jedźmy do pałacu. Opijać zwycięstwo będziemy wtedy jak je odniesiemy.

Adaś:
-Zgoda.-Powiedziałem krótko wjeżdżając przez bramę. Nie zostawiałaem konia, w stajniach przy bramie. Przejechaliśmy zatłoczonymi uliczkami koło miejsca, gdzie stała kiedyś arena. Podjechaliśmy pod "pałac" i tam zszedłem z konia. Zostawiłem go uwiązanego do ogrodzenia, po czym podszedłem do drzwi, w które trzykrotne zapukałem.


//:Julek przeczytaj se opis miasta w lokacjach. Niestety nie podlinkuje bo mobilnie cały cas siedzę.

Hagmar:
Czego kurwa! Rozległo się zza drzwi.

Adaś:
-My do Renfri, z ważną wiadomością od czarnego.-Powołałem się na Aragorna. Co jak co ale on się cieszył troszkę większym szacunkiem niż ja. No ale to pewnie zasługa tego że spał z Renfri. Pomyślałem sobie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej