Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krasnoludzkie złoto, czyli za coś pić trzeba!
Adaś:
Równierz dosiadłem konia, opuściwszy budynek.
-Powiem ci że kiedyś Ke'fir było bardzo nie przyjemną okolicą. Ale teraz to nawet urokliwe miejsce.
Julian:
- Co masz na myśli "nie przyjemną okolicą"? Bo wiemy, że w dzisiejszych czasach takie sformułowanie należy badać z różnych aspektów. I co spowodowało zmiane Ke'fir w urokliwe miejsce?
Adaś:
-Widzisz kiedyś ta okolica była pełna najgorszych szumowin. Ba nawet mieli własną arenę, gdzie były prowadzone nielegalne walki. Ale skończło się, kiedy żeśmy z Aragornem wybili prawie cały ten motłoch.-Powiedziałem, przechylając głowę przypominając sobie stare dobre czasy
Julian:
Słuchając opowieści Adamusa wyobrażałem sobie to co wtedy się tam działo. Mężni wojowie walczyli z hołotą, ależ musiała lać się posoka.
- Szkoda, że mnie tam nie było, za pewne bym się świetnie bawił. A u mnie słabo z przygodami. Parę razy powalczyłem na arenie, a ostatnio nawet pomagałem niejakiemu Oczkowi. Brakuje mi starych wypraw przeciwko zombie razem z Patty. Ale mam na oku pewne poważne zlecenie. Jak wrócimy z tej podróży, to musimy umówić się na piwo. Wprowadzę cię w szczegóły.
Adaś:
-Piwo w doborowym towarzystwie, zawsze mile widziane.-Powiedziałem ze szczerym uśmiechem-A i chętnie ci pomogę z tym zleceniem. Choć wpierw liczę że Caduss wróci do tego czasu, co my. Muszę go o coś poprosić, co mi spokoju nie daje.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej