Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krasnoludzkie złoto, czyli za coś pić trzeba!
Julian:
- Zartat kieruje moim życiem niczym latarnia kieruje statkami w pochmurną noc. No i jakoś do Bractwa mam sentyment w końcu kiedyś nim rządziłem. Szkoda tylko, że wszyscy są na wyprawie i żadnego z moich braci nie poznałem.
Hagmar:
- Nie chce wam mendy przerywać spotkania po latach ale robota jest. Mam paczke. Dla pewnego alchemika z K'efir. Gość mieszkał w porcie w Atusel ale po tym jak cztery - puste na szczęście - domy wyleciały w piździet to biedak musiał spierdalać. A tylko on wie jak pędzić Sok z Złotej Rudy. W paczce jest złoto za partie towaru i przepis. A bimbro... znaczy alchemik to Min Tsu Chui.
Julian:
Ciekawe imie, nie ma co.
Rzekłem do towarzysza:
- Proponuje udać się do porty w Atusel i popytać tamtejszą karczmaną arystokracje, gdzie ten alchemik może się znajdować. Co ty na to?
Adaś:
Proponuje jedźmy prosto do Ke'fir. Znam osobiście namiestniczke tego miasta. Myślę że nam pomoże. Co ty na to?
Julian:
- Prowadź przyjacielu.
Wyszedłem z biura krasnoluda i wskoczyłem na konia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej