Tereny Valfden > Dział Wypraw
Górski spacer
Aurius:
Aurius wziął ze sobą medalik i razem z draconem zjawił się przy pokoju. Spokojny ruchem otworzył drzwi. Zjawa stała przy oknie, jak wtedy gdy ją zobaczyli po raz pierwszy.
-Proponuję żebyś ty to zrobił. Ty z nią rozmawiałeś po razy pierwszy, więc i dobrze będzie jeśli to zakończysz. Trzymaj. - powiedział paladyn wręczając medalik
Zeleris Flamel:
I tak oto towarzysze poszli na górę, do pokoju, który bezprawnie wynajmowała zjawa i nawet za to nie płaciła. Szacunek dracona do kodeksu hotelarza nie pozwalał mu na to dalej pozwalać. Kiwnął głową do zakonnika i wziął wisior. Miał zaproponować to samo. Wszedł głębiej do pomieszczenia.
- Verio... - zaczął. ÂŁadne imię miała, więc można go używać. - Twój mąż pozostawił dla ciebie... znak. - Wyciągnął rękę z wisiorkiem. - Czeka na ciebie po drugiej stronie. -
Aurius:
Zjawa nawet się nie odwróciła
-A więc śmierć wróciła do śmierci. Obietnica męża w końcu została wypełniona. Jego los nie powinien już ciążyć na moim. - odpowiedziała -Najpierw jednak długi musi być spłacony. Jak ty przyniosłeś mojego męża do mnie. Ja przyniosę ci dar wdzięczności.
Zeleris Flamel:
Dracon nie był pewien, czy chce otrzymać dar wdzięczności od ducha. Ostatnio coś często się zdarzało, że istoty astralne chciały mu coś dawać. I wcale nie był pewien, czy wyjdzie mu to na zdrowie. Mimo to wiedział, że kobiecie lepiej nie odmawiać. Szczególnie zjawie kobiety.
- Przyjęcie go będzie dla mnie zaszxzytem - zarzucił pompatycznym nieco tekstem. ÂŻałował, że w pobliżu nie ma barda, coby mógł to wszystko spisać i potem śpiewać i tym.
Aurius:
-Z moich ust ostrzeżenie dla ciebie. Zły znak zbliża się do Valfden. Pochłonie cię, jeśli nie podejmiesz żadnych działań.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej