Tereny Valfden > Dział Wypraw
Górski spacer
Zeleris Flamel:
- No mniej więcej - odparł draconi mag. Podszedł do lady i usiadł przy niej. - Ale czy to co znaleźliśmy coś da, przekonamy się w nocy, jak się zjawą pojawi. Polej coś teraz, karczmarzu, bo suszy mnie po tej drodze - powiedział do gospodarza.
Aurius:
Karczmarz poszedł prędko po napitek. Wrócił po chwili z dzbanem piwa i kuflem.
-A co żeście znaleźli panowie? - spytał
-Wisiorek. Zdaje się, że należał do naszej zjawy, a miał go ze sobą jej mąż. Przynajmniej tak mi się wydaje. Paladyn położył amulet obok na ladzie.
-Całkiem nie brzydka rzecz. Choć kamień mały.
Zeleris Flamel:
Dracon napił się więc piwa, skoro dawali.
- Niby mały kamyk, a trzymał tutaj zjawę Veiry - powiedział kręcąc głową. - Czasem drobiazgi mają wielkie znaczenie - dodał sentencjonalnie. Teraz pozostawało im tylko czekać.
Aurius:
-Tak to już często w życiu bywa. Rzeczy, które je zmieniają są dla nas niezauważalne.
I tak na rozmowach upływał wieczór. Ubyły dwa dzbanki piwa i tematy, więc w końcu rozeszliście się do pokoi. Jednak długo nie trwało nim dało się znów poczuć przejmujący smutek. Dało też o sobie znać szlochanie i płacz. Zjawa powróciła by przypomnieć żyjącym o swej stracie.
Zeleris Flamel:
Nadeszła noc, a wraz z nią zjawa. Dało się to wyczuć, oraz usłyszeć. Ciężko stwierdzić co było bardziej denerwujące. Dracon wstał od lady.
- Dobra, paladynie, czas się przekonać ile warta była nasza wyprawa - powiedział i skinął na rycerza. - Chodź. Nie zapomnij wisiora - dodał i ruszył na górę, do pokoju gdzie ostatnio widzieli Veirę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej