Tereny Valfden > Dział Wypraw
Górski spacer
Aurius:
Nazwa wyprawy: Górski spacer
Prowadzacy: Aurius
Wymagania: brak
Uczestnicy: Aurius, Zeleris (można dołączyć)
Nagroda: To co uda się zdobyć
Gdy zakonnik odbębnił wszystkie dzisiejsze treningi, postanowił udać się do stolicy. Tam wpadł do najbardziej znanej karczmy "Obieżyświata". Będąc w tak znanym przybytku liczył na to, że spotka jakąś znajomą twarz.
Zeleris Flamel:
I spotkał tam. Znajomą twarz, oraz rogi, Zeleris siedział sobie przy jednym ze stolików i gapił się na gości lokalu. Albo raczej w przestrzeń, w której oni przypadkowo się znajdowali. Najwyraźniej był zatopiony w myślach i nie zauważył nawet wchodzącego do tawerny zakonnika.
Aurius:
Aurius podszedł do znanego dracona i klepnął go serdecznie w plecy.
-Pan Zeleris! - odezwał się i dalej poklepywał jakby chciał, żeby ten przestał się krztusić. -Miło mi pana znów widzieć. Trochę zamyślony co? A może to ta kaczka i nie wie pan czy iść do wychodka, czy na początku zwymiotować w kąt? Słyszałem, że ostatnio paru ludzi się paskudnie zatruło... - mówił. To ostatnie nieco ciszej rzecz jasna.
Zeleris Flamel:
Zeleris podniósł wzrok na poklepującego go zakonnika. Spojrzenie to jasno mówiło, aby przyszły wielki paladyn zaprzestał tej czynności.
- Witaj, zakonniku - powiedział. Skrzywił się lekko po tym. - Gdzie tam kaczka, za biedny jestem, aby kupować taką drożyznę - odparł. - Zamyśliłem się po prostu... Co tam słychać? - zapytał, wskazując Auriusowi krzesło, aby sobie usiadł.
Aurius:
Paladyn usiadł naprzeciw.
-Przyszedłem odpocząć nieco po treningach. Pomyślałem, że chwile posiedzę tutaj, a później ruszę na jakiś czas w góry. Nie przyłączył byś się może? W grupie zawsze raźniej. Poza tym nie idę tam, aby się wyciszyć jak to niektórzy mają, a zwyczajnie odetchnąć nieco.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej