Worek rozgrzany, Mogul zniszczony... nie, wróć - ork właśnie kończył rozgrzewkę. Nawet jakby chciał dalej trenować, to nie mógł, bo przeszył demoniczną dłonią worek tworząc dwa mniejsze, z którymi niestety nie było jak się bawić. Czekał teraz na swoją walkę, zaczynał się niecierpliwić