- Rolnik Mateo załamał się po stracie ojca, który zginął w wojnie. Próbował wiązać koniec z końcem, pomagać matce i młodszej siostrze. Mówiła, że pracował od świtu do zmierzchu, często wracając do domu poobijany. Możliwe, że brał udział w pojedynkach aby zapewnić los swoim bliskim. Nie był szczególnie religijny. - powiedział i dodał po chwili
- Czyli coś łączy już trzy osoby z cztery osoby z rzędu - skomentował - Albo to jakaś seryjna klątwa, albi ktoś eliminował niewygodne mu osoby.