Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kurwy, wino i domino!
Hagmar:
Wjechaliście do miasta.
Zeleris Flamel:
W końcu wjechali do miasta. Było ono jakieś nijakie. Jakoś nic nie rzucało się w oczy, a przynajmniej nic nie było wartego wspomnienia i opisania.
- No leć do pracy, Mały - rzekł Zeleris do niziołka. Nie żeby go wyganiał. Po prostu chciał, aby mały zabójca miał więcej czasu na wykonanie zadania!
- A my tymczasem do urzędu się udamy. Mam nadzieję, że nie będzie kolejek, ani bab rodem z dziekanatu na Uniwerku z Efehidon... - Wzdrygnął się lekko.
Adaś:
-Ano ÂŻeluś Wiatropędny ma racje. Najlepiej będzie jak się teraz rozdzielimy.-Powiedział w kierunku Blaze. Po czym wrócił się do dracona-To co idziemy do tego urzędu. Proponuje abyś pełnił rolę ochroniarza. Chyba że masz jakiś inny pomysł?
Anette Du'Monteau:
Niziołek z radością się oddalił. Zaczął wędrować po uliczkach miasta. Jego oczy bacznie obserwowały każdy szczegół. Rejestrował w pamięci co mógł. Szukał też oznak jakichkolwiek miejsc kultu.
Adaś:
Blaze:
Zawędrowałeś na plac świątynny. W okół znajdowało się parę mniejszych kapliczek, ale twoją uwagę przykuła ogromna świątynia w samym centrum tegoż placu. Było już po nabożeństwie południowym, więc ludzie (głównie starsi mieszkańcy miasta) wychodzili ze świątyni.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej