Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kurwy, wino i domino!
Adaś:
A Adamus grzecznie zaraz po rozejrzeniu się po statku zszedł pod pokład. Jego cel był jasny, szukał on eliksiru szczęścia, którego było tam dużo. Powolutku przeczytał parę etykiet po czym wybrał flaszkę najczystszego bimbru. Z którym udał się na pokład, aby posłuchać o czym kto rozmawia.
Zeleris Flamel:
- Myślę, że owe persony mogą nie być zachwycone z tej nowej znojomości - odparł adept. - Bez urazy, ale osoby z twojej... profesji raczej tracą przy bliższym poznaniu w sprawie interesów. - Zerknął na Adasia wypełzającego spod pokładu. Z butelką.
- A ty znów chlejesz - skomentował, żartobliwie ostrym tonem.
Anette Du'Monteau:
-A sądzisz, że każdemu przedstawiam się jako możliwy do wynajęcia utylizator ludzi? Ci tu, nie znają mnie za bardzo, więc jest przewaga. Mam efekt zaskoczenia. Mogę być kim zechce Zelerisie...
Zeleris Flamel:
Zeleris, słysząc słowa Małego zwyczajnie pacnął się w czoło. Nie spodziewał się, że niziołek aż tak źle zinterpretuje jego słowa. Ale cóż, nie znał go właściwie, więc nie miał jak tego przewidzieć. Postanowił nie drążyć dalej tematu.
Anette Du'Monteau:
Blaze tylko spojrzał na Zelerisa. Pieprzyć magów, jakby nigdy nie mogli wypowiedzieć na głoś właściwych myśli...
-Nie zaskakujesz adepcie. Opis był dość precyzyjny... Niziołek rzecz jasna mówił o dokumentach leżących w siedzibie Kruków, które przez lata gromadził i tworzył Zeyfar.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej