Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kurwy, wino i domino!

<< < (22/28) > >>

Zeleris Flamel:
Dracon parsknął. Nie lubił szlachty, miał to jeszcze z dawnych lat, gdy był w zasadzie nikim. I nie nawet nie przypuszczał, że stanie się jedną z istot, której rodzaj jest na świecie bardzo rzadki.
- Nie cierpię szlachty - wyznał. Zerknął na Adasia. - Bez urazy, "baronie". Ty zdobyłeś swój tytuł czynami, ale większość to nadęte dupki, którzy mieli szczęście podczas narodzin. - Oparł się o ścianę, aby zaczekać, aż książę ich łaskawie przyjmie.

Adaś:
-Też nie cierpię tych dupków. Tytuł może i zdobyłem, ale jakoś nie czuje się człowiekiem wywyższonym ponad innych. Jedyną rzeczą, która sie przydaje z racji tytułu, to jest kawałek ziemi. -Powiedział bardzo spokojnym głosem. Rozumiał, a nawet podzielał myśli Zelerisa, odnośnie ludzi wyższych stanów.

Hagmar:
Wprowadzono was do sporego pokoju gdzie na "tronie" siedział "ksionsze". Spasiony, obleśny typ. Były Prokurator tego "miasta". Zdobył władze nad tymi terenami po śmierci Imperator.
Czego?

Anette Du'Monteau:
-Rozumiem. Niziołek udał się na spacer po świątyni, żeby znaleźć owego wielebnego.

Zeleris Flamel:
Zelerisowi od razu nie spodobała się osoba księcia. Zaraz po wejściu, zupełnie jakby przewidział jego nastawienie. Słowa grubasa tylko potwierdziły domysły dracona. Już chciał coś odpyskować, lecz ugryzł się w język. Nie dosłownie, ale prawie że. Milczał, stojąc za Adamusem i mając nadzieję, że wizyta ta nie będzie mocno wkurzająca. Mogłoby to tylko sprowadzić problemy, czy to na interesantów, czy też na księcia.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej