Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przybyłem, zobaczyłem, wypiłem
Zeleris Flamel:
Dracon wziął jedną że skrzynek z towarem i wrócił na trakt, którym wędrowali wcześniej. Jako, że tylko jeden kierunek był właściwy, ruszył właśnie w tamtą stronę. Nie było o czym mówić, więc Zeleris milczał. I szedł. Podejrzewał, że natrafią w końcu na jakąś osadę i tam zdobędą konie, które przyspieszą wędrówkę. Na razie jednak po prostu szedł. Nie chciało mu się wznosić w powietrze, bo w gruncie rzeczy nie było takiej potrzeby. Wszak trakt musi prowadzić do jakiejś ostady. Szli sobie i szli.
Hagmar:
//Docieracie do Efehidon.
Aurius:
-To teraz chyba czas się rozejrzeć za dogodniejszym środkiem transportu. - powiedział Aurius, gdy tylko zjawili się w stolicy.
Zeleris Flamel:
Dotarcie do miasta przywitał z radością, ale czekała ich jeszcze długa droga. Wraz z zakonnikiem wszedł przez bramę do Efehidon.
- Może jedzie jakaś karawana do Ekkerund. Można by się dołączyć, trzeba by tylko popytać - zaproponował dracon. Rozglądał się po ulicy, którą szli.
- Albo, no nie wiem... Bractwo nie ma filii w stolicy, skąd moglibyśmy konie wypożyczyć? - zapytał. - To tez byłoby całkiem przydatne. - Jednak jakaś wątpił, aby mieli tyle szczęścia. No i w to, że Bractwo poprze ich misję dostarczenia alkoholu. Wszak to się nie godzi.
- A jak nie, to trzeba będzie konie wziąć ze stajni miejskiej. Tyle, że tam pewnie będą chcieli kasę...
Aurius:
-Z stolicy jeżdżą wozy zabierające nowych rekrutów do siedziby. Ale to wcale nie przybliży nas zbytnio do celu. Chyba trzeba jednak do stajni miejskiej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej