Tereny Valfden > Dział Wypraw
Miecz Yorgena Wiatropędnego
Elrond Ñoldor:
- Ciekawe... Aresh! - lewą dłonią szarpnął do góry, kamienne stalagmity wbiły się w ciało jednego z krasnali. Sterczał jakoś tak dziwnie, przebierając nóżkami, które nie mogły dotknąć podłoża. Arcymag podbiegł do niego i zmiażdżył głowę silnym uderzeniem kostura.
2/6 w tym jeden porażony piorunem a drugi zamrożony...
Mogul:
Ork znów zebrał w sobie negatywną energię, chęć ataku czego manifestacją była ręka ponownie okryta piorunami. Wykorzystując całą swoją siłę Mogul uderzył zombiaka rozkruszając go. Dla pewności dobił bułatem tego, którego zaatakował na początku ręką.
Elrond Ñoldor:
- No to wszyscy martwi. Grabimy? - spojrzał pytająco na pozostałych. Jego kiesa napełniała się powoli, czarów do opanowania było od uja, martwym złoto nie potrzebne. Tak to sobie tłumaczył.
Mogul:
Ork ponownie usiadł. Będąc cały czas czujnym zaczął skupiać myśli. Zastanawiał się czy nie odwiedzić klanu Hellscreamów. Wiedział ,że posiadają swoją siedzibę na Valfden. Wiedział nawet gdzie, bo na początku przybycia na wyspę odwiedził to miejsce .
Elrond Ñoldor:
- No dobra... - wzruszył ramionami i zaczął, jak rasowa hiena cmentarna, przeszukiwać całą sale w poszukiwaniu czegokolwiek, co można by było spieniężyć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej