Tereny Valfden > Dział Wypraw
Miecz Yorgena Wiatropędnego
Elrond Ñoldor:
- No jasne. Przecież mogli go pochować normalnie, wśród swoich, a na końcu w królewskim sarkofagu włożyć zwykłego krasnala ze zwykłą bronią - powiedział, podszedł do pierwszego, najbliższego sarkofagu i pomagając sobie psioniką zsunął ciężkie wieko.
Malavon:
-Nie lepiej poszukać jakiegoś napisu oznaczającego sarkofag byłego króla? Wy to tylko byście od razu wszystko przejrzeli do rabunku, albo czego innego. Zachowajcie trochę moralności chociaż w tym miejscu. - rzekł poirytowany elf. -Adaś jesteś półkrasnoludem. Musisz się trochę znać na języku ojca.
Hagmar:
Odsunęły sie też inne wieka z których wyszło 6 zombie rozmiarów krasnoludów..
- Nosz kurwa! Dracon dobył miecza i dopadł do pierwszego umarlaka, mieczem odrąbał mu ręke by chwile potem ściąć głowę która nadal się poruszała.
5/6
//One są na tyle dobrze zrobione pod aktualną wersje że je mogę dać. Będę pilnować.
Malavon:
Malavon spojrzał na jednego z zombie. Pierdziel się martwy karle. Ręka elfa wystrzeliła przed niego.
-Anoshu! Energia, którą mag uwolnił z wnętrza siebie przybrała postać lodowego podmuchu. Zombie stanął w miejscu zamrożony niczym sopel lodu.
Mogul:
W końcu nadarzyła się mu okazja by użyć umiejętności ręki. Ork zebrał w sobie złość przypominając co zdarzyło się do tej pory i zaczepki pozostałych. Na jego demonicznej dłoni zaczęły kłębić małe błyskawice. Nie wypuścił ich, swoją kończyną mocy przytrzymał je. Wyciągnął srebrny bułat po czym ciął najbliższego krócąc go o głowę. Teraz wyprowadził uderzenie pięścią demoniczną w twarz martwiaka. Nie czekając na efekt pozbawił kolejnego wroga głowy.
3/6 w tym jeden porażony piorunem a drugi zamrożony. Gm decyduje co się z nim stało.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej