Tereny Valfden > Dział Wypraw
Miecz Yorgena Wiatropędnego
Hagmar:
Edziowi udało się otworzyć bramę. - Wow, kto pierwszy wchodzi.
Mogul:
-Ja. Nie czekając na zdanie innych wstał z miejsca i ruszył w kierunku drzwi. Gdy wszedł do środka skupił zmysły będąc ostrożnym stawiał każdy krok.
Elrond Ñoldor:
Najwyraźniej gmeranie przy zamku za pomocą psioniki poskutkowało pozytywnym efektem, aczkolwiek Elrond był zawiedziony, że brama puściła tak łatwo. Kolejny minus w oczach elfa dla tej rasy.
- Ja za tobą... - powiedział i wkroczył w pieczarę z wyciągniętym kosturem...
Hagmar:
A było tam ciemno jak u czarnego dracona w dupie. Oczy Aragorna dostosowały się od razu. Szliśmy korytarzem w dół aż zeszliśmy do sali z 6 sarkofagami w ścianach. Drzwi nie było widać, acz przyglądając się jednej ze ścian widać było ich zarys.
Mogul:
-To jak, otwieramy każdy sarkofag po kolei? Coś za szybko idzie. Ork cały czas był czujny i wyszukiwał ewentualnego zagrożenia .
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej