Tereny Valfden > Dział Wypraw
Miecz Yorgena Wiatropędnego
Mogul:
-Nekromanci. Brrr. Nie to, że ich nie lubię, ale igrają ze śmiercią w sposób średnio milusi. Chyba wiesz jakie poglądy mam na temat godnej śmierci. Hej, takie osobiste pytanie, ciągnie cie to tych praktyk ?
-Co to kuśka ?
Hagmar:
<facepalm> - Pytam czy przez te mutageny chuj ci nie zanikł bo jesteś strasznie nerwowy.
Elrond Ñoldor:
- Kuśką panny dmuchasz - zaśmiał się.
- Czy ciągnie? Mordować niewinnych by mieć materiał do tworzenia to nie... Bardziej mnie ciągnie do zwykłego rytualizmu. Pentagramy, koła z soli - poklepał kubrak - świat astralny i takie tam. Oczywiście fajnie by było mieć szkieleta strażnika w domu, ale mówię, zrobiłbym to już ze suchymi ciałami, a nie z jeszcze ciepłymi.
Mogul:
-Aha. Wiecie, ból trochę inaczej działa na mnie niż na innych. To impuls, który sprawia, że staje się bardziej agresywny i pragnę więcej walczyć. A te mutageny do troszke bolesnych należą. Prawie zaatakowałem mistrza. Teraz to chodzi za mną, trzeba działać.
Elrond Ñoldor:
- Jak rozpierdolisz kilku martwaków gołymi łapami to Ci przejdzie - Arcymag spojrzał na górę. Byli coraz bliżej...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej