Tereny Valfden > Dział Wypraw

Argusiowe wakacje

<< < (39/62) > >>

Elrond Ñoldor:
- Zmarło?! - parsknął oblewając się piwem. - ÂŻyję już dobre kilka setek lat. Nie mam zamiaru umierać w tym tysiącleciu... Nie zapominaj przyjacielu, że moja dusza jest elficka. I jest jeszcze młoda. Ciało to tylko ciało, naczynie, które można zmienić - uśmiechnął się. - I wiem o co Ci chodzi szczfany lisie. Ale prędzej moje jądra wyprodukują mi dziedzica, który miałby odziedziczyć i kierować włościami. 

Zeleris Flamel:
- Tylko ciało, albo raczej aż ciało. Masz nieśmiertelną elfią duszę. Tak na marginesie dusza ludzka, krasnoludzka, czy niziołcza też jest raczej nieśmiertelna. Ale to chwilowo nieważne. Masz wieczną duszę. Ciało masz ludzkie. Nie byłem nekromantą, więc dokładnie tego nie wiem, ale fizyczna egzystencja zależy od ciała, nie duszy. Dzban to też naczynie, a piwo gdy ten pęknie rozlewa się - odpowiedział dracon. Nie zademonstrował porównania, bo szkoda było piwa.
- Co innego jeżeli znajdziesz sobie ciało zapasowe i po śmierci ktoś cię wskrzesi. I pewnie to właśnie masz na myśli, mam rację? - zapytał. - A jeżli chodzi o to o co mi " chodzi", to nie wiem o czym mówisz - dodał z szerokim uśmiechem.

Elrond Ñoldor:
- Oczywiście, oczywiście - również się uśmiechnął. - Wracając do sposobu uzyskania długowieczności. Aktualnie znam dwa sposoby. Pierwszy to oczywiście twój sposób. Ale nie wiedzieć czemu wszystko czego się nauczę w tym ciele, zostanie zapomniane przez kolejne. Oczywiście ja byłem martwy, że tak powiem, kompletnie. Co innego gdybym po prostu leżał na stole rytualnym, a nekromanta najzwyczajniej w świecie zamieniłby naczynie w którym egzystowała by moja dusza. Kto wie, może wówczas moje dotychczasowe zdolności zostały by zachowane.   
Drugi sposób jest trudniejszy. Nie w kwestii technicznej, ale wymagałby ponownie związać się z mroczną sztuką bycia. Zostać nekromantą, następnie liszem. Nieśmiertelność i potęga gwarantowana.
Ale czas pokaże, jestem może lekko za półmetkiem życia tego ciała. Długa droga jeszcze przede mną i długie życie. Jesień będzie teraz dla mnie trwała bardzo długo...

Devristus Morii:
Dusze można przekląć, a wtedy nie da się osobnika z taką duszą wskrzesić powiedział Elf po długim milczeniu.

Mohamed Khaled:
Zeleris Flamel? Gdzieś to słyszałem.. Ale gdzie? To nie wiem. Elrondzie... Gorzej jak cię nikt nie będzie chciał wskrzeszać - odezwał się niespodziewanie. W końcu, by kogoś ożywić trzeba znać nekromantę z takimi zdolnościami.. Na Valfden nie ma ich za dużo. w ten zwrócił uwagę na Auriusa. Co? Tam u was w zakonie nie lubią pić? Pierwsze słyszę... Swego czasu spotkałem mistrza Juliana, jak i jednego z jego podopiecznych.. Jak mu było.. Tzaro... Nebrax. Chyba tak. Może nie pili za dużo, lecz jeśli można było, to to robili po czym sam wziął solidny łyk. Już nie patrzył się na dziewczynę, z którą rozmawiał czarny.

//Wielkie sorry za mą aktywność... Mam problemy w rodzinie... Ojciec do szpitala trafił.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej