Tereny Valfden > Dział Wypraw

Operacja "Czerwony ÂŚwit" - Jesienna kontrofensywa

<< < (5/46) > >>

Gunses:
//Ale Aragorn leży w swoim namiocie chyba, a nie w karczmie.

Patty:
//Wybacz, pojebały mi sie posty, po szybkości poleciałem ;[

Malavon:
Nawet Malavon strudzony nieco po użyciu dość sporych pokładów swojej energii, chciał ruszyć do polowej karczmy i nieco wypocząć. W czasie drogi ciągle otrzepywał swoje szaty wystające spod skórzanego pancerza. Wszystko było strasznie wybrudzone, czego elf bardzo nie lubił. Wzrokiem szukał towarzyszy, lecz na razie nie mógł ich jakoś znaleźć.

Hagmar:
- A ja kaczki na złotym łańcuchu Gunsesie. - rzucił żartobliwie. - Każdy czegoś potrzebuje, dam Ci ludzi ba sam nawet tam pójdę ale... po wojnie. Co prawda planowałem urlop...

Korag:
Korag raczej nie wiedział jak szybko światło dociera na księżyc, pomyślał więc że każdy głupi zdołałby znaleźć ten namiot  przed wypowiedzeniem słowa "wódka". Przy wejściu spotkał znajomego człowieka. -Pewnie, że chcę! Trza opić te wszystkie wspaniałe, godne pieśni zwycięstwa!-powiedział odchylając poły namiotu i wchodząc do środka.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej