Tereny Valfden > Dział Wypraw
Operacja "Czerwony ÂŚwit" - Jesienna kontrofensywa
Hagmar:
- Ja tam wolałbym nie wiedzieć Edziu nad czym tam pracowali. Ale sam fakt że pracowali nad czymś nie wróży najlepiej. Ciekawe ile zdołali wynieść?
Anette Du'Monteau:
Do karczmy po bitwie przybył również niziołek. Stanął gdzieś z boku, choć i bez tego mógłbym być najmniej widoczny z całej dziwnej kompani. -Widzę, że większość żyje i ma się całkiem nieźle. - skomentował
Elrond Ñoldor:
- Przywódca szpiegowskich służb specjalnych nie chce czegoś wiedzieć? Dziwne to Aragornie. Co jak co, ale ty powinieneś rozmyślać nad tym więcej od nas. Ale mniejsza. Na pewno pracowali nad czymś związanego z magią, a na pewno nad czymś, do czego potrzebna była magia. Jakikolwiek jej rodzaj. I to mnie interesuje. Nawet bardzo. Powinno się wysłać grupę specjalistów, które przeanalizuje ruiny. Kto wie co się ostało pod gruzem. - porozglądał się po namiocie, znowu pokręcił wzrokiem spoglądając na Gucia.
- A tak w ogóle, to co teraz robimy?
Gunses:
- Wejście było zabezpieczone magią. Tylko zaklęcie je aktywowało. Lithan ostatecznie nie wyszedł z podziemia. Nie wiem czy uciekł przejściem podziemnym czy za pomocą magii. Nie wiem czy wiecie, ale Lithan w zamku Inkirgaad zjawił się jako stado kruków. Nie sądzę, aby to był przypadkowy wybuch, a nawet jeśli... Lithan wytworzył użył potężnych czarów, zanim magowie zdążyli je rozproszyć zaklęcie uśmierciło ponad pół tysiąca naszych żołnierzy. Wątpię by jakikolwiek przypadkowy wybuch mógł go zaskoczyć - Zawiercił się na skrzyni przenosząc ciężar na jedną nogę.
- Potrzebuje ludzi w obozie Pisarza.
//Nie będzie mnie jakoś do 24
Patty:
Do karczmy przybyła również młoda, jasnowłosa kobieta. Co mogło niektórych dziwić - pod bronią, w pancerzu.
- Witam wszystkich.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej