Tereny Valfden > Dział Wypraw

Operacja "Czerwony ÂŚwit" - Jesienna kontrofensywa

<< < (3/46) > >>

Mohamed Khaled:
//Dla niekumatych...  Sparda to Kratos....:)

Dopijając piwo, wstał i wyszedł na pole. Jego wzrok przykuł krasnolud który się onanizował odprowadzał konia... Nic nie zrobił. Uszedł w ustronne miejsce, i zaczął się koncentrować...

// <facepalm> za dużo GoW'a

Hagmar:
//Korag: Karczma obozowa była największym namiotem na polu. Znalazłeś ją szybciej niż niż światłu zajmuje dotarcie na księżyc.

Mohamed Khaled:
Kończąc medytacje koncentracyjną, kontem oka zobaczył krasnoluda który wchodzi do karczmy.
Wstał, i ruszył za nim. Chwilkę mu zajęło to. Podszedł do niższego od siebie towarzysza:
Witaj. Co u ciebie? rzucił znienacka Chodź się napić! Na mój koszt! po czym gestem ręki zaprosił do środka...

Gunses:
- Ale tak jest... - zastanawiał się nad wyrażeniem 'bardziej naturalnie', ale tym mógłby tylko wprawić przyjaciół w jeszcze większe zmartwienie. Dodał więc bardziej dyplomatycznie - ...wygodniej. - odrzekł szybko i uciekł od tematu w inny
- W Inkirgaad był Lithan. Udało mi się podsłuchać rozmowę jego i hrabiego. Lithan miał w podziemiach zamku laboratorium. Wybuch był pewnie próbą zatuszowania tego laboratorium.

Elrond Ñoldor:
Dostrzegł zawahanie w słowach Wampira. Ale skoro nie chciał o tym mówić, staruszek postanowił nie naciskać.
- Czyli szkoda, nie dowiemy się nad czym pracował - odpowiedział.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej