Tereny Valfden > Dział Wypraw
Operacja "Czerwony ÂŚwit" - Jesienna kontrofensywa
Mohamed Khaled:
//Dla niekumatych... Sparda to Kratos....:)
Dopijając piwo, wstał i wyszedł na pole. Jego wzrok przykuł krasnolud który się onanizował odprowadzał konia... Nic nie zrobił. Uszedł w ustronne miejsce, i zaczął się koncentrować...
// <facepalm> za dużo GoW'a
Hagmar:
//Korag: Karczma obozowa była największym namiotem na polu. Znalazłeś ją szybciej niż niż światłu zajmuje dotarcie na księżyc.
Mohamed Khaled:
Kończąc medytacje koncentracyjną, kontem oka zobaczył krasnoluda który wchodzi do karczmy.
Wstał, i ruszył za nim. Chwilkę mu zajęło to. Podszedł do niższego od siebie towarzysza:
Witaj. Co u ciebie? rzucił znienacka Chodź się napić! Na mój koszt! po czym gestem ręki zaprosił do środka...
Gunses:
- Ale tak jest... - zastanawiał się nad wyrażeniem 'bardziej naturalnie', ale tym mógłby tylko wprawić przyjaciół w jeszcze większe zmartwienie. Dodał więc bardziej dyplomatycznie - ...wygodniej. - odrzekł szybko i uciekł od tematu w inny
- W Inkirgaad był Lithan. Udało mi się podsłuchać rozmowę jego i hrabiego. Lithan miał w podziemiach zamku laboratorium. Wybuch był pewnie próbą zatuszowania tego laboratorium.
Elrond Ñoldor:
Dostrzegł zawahanie w słowach Wampira. Ale skoro nie chciał o tym mówić, staruszek postanowił nie naciskać.
- Czyli szkoda, nie dowiemy się nad czym pracował - odpowiedział.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej