Tereny Valfden > Dział Wypraw
Operacja "Czerwony ÂŚwit" - Jesienna kontrofensywa
Patty:
- To też prawda. Ale powiedz mi Aragornie, po co właściwie zdobywamy miasto? Zaciągnęłam się niejako na czuja, sporo mnie tutaj nie było i nie jestem na bieżąco - zagadałam nieco bardziej barona, podsuwając mu kufel na zachętę. Wszak trudno snuć opowieści o suchym gardle.
Hagmar:
- Musiałabyś być w chuj daleko by nic nie wiedzieć. - wizął kufel i wychylił połowę. - Tłumie rebelie, całe zachodnie Valfden ogarnęła sraczka. Ale, jutro będzie po wszystkim moja droga.
Mohamed Khaled:
Nie każdemu musi się podobać.... skomentował. Kiedy ruszamy? Trochę dennie siedzieć w karczmie, i nic nie robić.
Patty:
- Ano kawałek stąd byłam, dopiero gdy wracałam do Efehidonu zaczęły do mnie dochodzić plotki, ale sam wiesz, że to nie jest rzetelne źródło informacji. A zatem jutro do szturmu? To dobrze, czas w końcu rozprostować kości - sama upiłam łyk, jednak nie starałam się nadganiać Aragorna.
Hagmar:
"Kiedy ruszamy sir". - poprawił chłystka po czym dodał: Ruszamy jutro rano. Jedyne miejsce w którym nie wiedziałabyś co się dzieje w kraju to Tinrilet. Byłaś u naszych skośnookich znajomych?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej