Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jak głęboko nogi poniosą
Korag:
Wybiła dwunasta. Korag zjawił się pod koloseum i podszedł do ławki, na której wypatrzył Adamusa. -Zwarty i gotowy?-
//Sparda
Zabici nie należeli do najbogatszych w mieście. Znalazłeś przy nich łącznie 10 grzywien. Gdy wyszedłeś na świeże powietrze zorientowałeś się, że już południe. Trzeba było szybko udać się na miejsce zbiórki.
Mohamed Khaled:
No to jadymy pod koloseum. Skomentował Sparda, gdy zobaczył że jest JUÂŻ południe! Podszedł po swojego konia, siadł na niego i pojechał pod "arenę". Gdy dojechał przywitał się, i zaczął: To gdzie teraz?
Adaś:
-Ta, załatwmy to szybko.
Rzucił krótko do krasnala.
Korag:
-Dobra.- powiedział krasnolud, gdy zobaczył że jest z nim już obydwoje ludzi. -Plan jest taki. Grupa bandytów którą zamierzamy się zająć jest dość liczna i grasuje w okolicy Atusel już od kilku miesięcy. Na szczęście mój znajomy odkrył gdzie znajduje się ich kryjówka i w zamian za część łupu zobowiązał się ją obserwować. Dlatego wiem, że o świcie połowa oprychów opuściła swoją norę. Pójdziemy tam, zabijemy tych co zostali, zabierzemy co da się zabrać, a resztę rozpieprzymy. Ich kryjówka jest jakiś kilometr w głąb lasu. I pójdziemy pieszo, wierzchowce lepiej zostawić w mieście.-
Mohamed Khaled:
No to chodźmy! - rzucił w stronę towarzyszy, po czym ruszył za krasnoludem
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej