Tereny Valfden > Dział Wypraw
Oko za oko, ząb za ząb
Tkoron:
Frideric był lekko zdziwiony sposobem w jaki Elrond poradził sobie z wilkiem, ale nie dał tego po sobie poznać, z resztą sposób w jaki zwierze zostało pokonane bez wątpienia był zabawny.
Teraz jednak kiedy wilki zostały pokonane Frideric mógł zabrać się do dzieła, skóry czy kły martwych zwierząt im samym już się nie przydadzą, a jemu i owszem.
Podstawy łowiectwa
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Mohamed Khaled:
No to elegancko. Jeśli ktoś chce z tych trze... znaczy dwóch wilków coś zebrać to proszę bardzo jeśli nie to to ruszamy - powiedział lekko z szokowany tym co stało się z wilkiem. Chwilę przez myśl leciało mu: Ten mag ma potężną moc, lepiej z nim nie zaczynać. - w tym samym czasie podniósł swój miecz, siadł na wierzchowca i powoli ruszył dalej.
//Jest godz: 12:30
//Frideric:
Pozyskano:
16 pazurów wilka - 32 pazury wilka
2m2 skóry wilka - 2 skóry wilka 2m2
4 kły wilka - 8 kłów wilka.
//Nie liczyłem wilka Elronda który to cytuje:
--- Cytuj ---Krew zabrudziła drzewo i trawę. Z truchła nie było co zbierać
--- Koniec cytatu ---
//Więc raczej z tego nie pozyskasz już nic <tuli>
Elrond Ñoldor:
- Pomyślcie, że kolejnym poziomem tej umiejętności, martokinezą, nasz mistrz łamał skrzydła smokom podczas wojny o Valfden. To dopiero potęga... - powiedział strzepując korę ze zbroi.
Mohamed Khaled:
No, aż strach z nim zaczynać. - powiedział Selt po czym dodał: ÂŚpieszmy się. To już nie daleko. Nie chce tu spędzić całego dnia. - i tak też było. Po 2 godzinach jazdy drużyna dociera do obozowiska
Bandyta x4
//W obozie jest 4 bandytów. 1 przy bramie, i 3 w środku obozu.
//Przepraszam że nie ma żadnego obrazka do obozu, lecz fajnego nie znalazłem ;p
//Możecie zaczynać akcje. Macie wolną rękę.
Elrond Ñoldor:
- Najsłabsi bandyci jacy istnieją - powiedział doświadczonym głosem. Podbiegł na bezpieczną odległość i wyciągnął dłonie w kierunku bandyty przy bramie- Czas zacząć rozpierduchę. Isarosh aresh isgrash! - ostatnie jego słowa były inkantacją. Magiczna energia z jego ciała wchłonęła się w ziemię pod bandytą, by po chwili zmienić ją w grząskie bagno. Bandyta został bardzo szybko wchłonięty, a szamotanie się i próby ucieczki tylko pogarszały jego sytuacje. Zmarł od uduszenia, gdy błoto wpłynęło mu do ust i płuc.
3/4 bandytów
Czar: Bagno (Magia Ziemi);
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej