Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zabawy w bogów

<< < (34/36) > >>

Nessa:
Elfka kątem oka widziała, że Severus nie pali się do walki i nie dziwiła mu się. Znaczy nie tyle nie dziwiła się, co spodziewała się podobnego obrotu spraw. W końcu nie miała w sobie na tyle empatii, by zrozumieć, co może czuć w wampir w dzień. Zatem kolejna strzała już czekała na cięciwie. Tak po prawdzie to niziołek uratował ich od nieprzyjemnej sytuacji i serc próbujących za wszelką cenę wydostać się ze swych miejsc, gdyż okazał się zręcznym strzelcem, o co Nessa wcześniej nie śmiała go podejrzewać.
Kolejna strzałą szybko poszybowała w kierunku ostatniego wilka. Tinuviel zdążyła już lekko wyprowadzić się z równowagi nie tyle widokiem biegnących zwierząt, co dźwiękami, które wydawały umierając. Przywykła do warknięć, ale do pisków towarzyszących odbieraniu im życia nie mogła, więc trafiła go na wysokości mostka. Zraniło to mocno zwierzę, choć pocisk najpewniej miał za małą siłę, więc nie zabił swego celu. Wilk upadł, choć jeszcze się ruszał, zatem Nessa zmuszona była go dobić. Odłożyła pospiesznie łuk i podbiegła w jego kierunku, wyjmując sztylet.
Chwilę później wróciła do towarzyszy i odwróciła się ponownie do wilczych ciał.
- No bo ten tego... Mrozy idą - zaczęła nader elokwentnie. - Co powiecie na to, że ruszycie dalej, a ja was dogonię? Skóra wilka jest w cenie, a w razie niebezpieczeństwa zawsze możecie poczekać. No ten... - podrapała się po głowie prawą dłonią, gdyż lewą niedawno dobiła wilka. W końcu teraz należała do myśliwych, więc musiała myśleć o takich rzeczach. A niziołka z wampirem szybko by dogoniła. Nie była mistrzem tropienia, ale nie zauważyć śladów dwóch koni w lesie ciężko. Dodatkowo zmrok zapadał coraz szybciej, więc wampir powinien niedługo odzyskać siły.

0/4
29-1=30 strzał

//: Jak wygląda sprawa z finiszerami u Ciebie, Drago? Wiem, że mi pisałeś, ale no wiesz.. :P

Dragosani:
// Dzień odbiera wampirom po dwa finiszery z każdej specjalizacji. Czyli źle :(

Wampir tymczasem udawał, że wcale nie unikał walki. Nadchodził zmrok, podobnie jak zima. A to były pory, które wampiry lubiły najbardziej. Wdrapał się na konia. Całym ciałem czuł zbliżający się zmierzch. Miał nadzieję, że gdy dotrą do celu, będą mogli zmierzyć się ze zbirami wieszcza. Bez wątpienia byli oni silni, a więc i ich krew powinna być pożywna. Uśmiechnął się tylko pod nosem i popędził konia, aby ruszył dalej.

Anette Du'Monteau:
-Jeśli musisz to się tym zajmij. Mi to wszystko jedno elfko. Ruszymy z panem Mrokiem dalej. Tak wyszkolony tropiciel pewnie znajdzie nas w lesie, prawda? Przynajmniej taka opinia chodzi o ludziach tobie podobnych. Niziołek zaraz znów dosiadł swojego konia w wypracowany sposób i ruszył za wampirem.

Nessa:
Długoucha zachichotała, słysząc określenie, jakim uraczył Severusa niziołek. Gdyby nie to, że Dragosani jeszcze chwilę wcześniej słaniał się na nogach, to Nessa by uwierzyła. Pomachała mężczyznom i ruszyła w kierunku najbliższego wilczka. Czekała ją dość brudna i nieprzyjemna praca, a po same skóry i tak pewnie będzie musiała się szybko wrócić, by ich nie zniszczyć i nie zaryzykować zwabienia jakiś innych zwierzątek, a następnie przewieźć do Ostoi, by tam ktoś bawił się w ich garbowanie.

Niziołka i wampira natomiast czekała dość monotonna jazda. Trasę opryszka i mieszczuch, by zauważył, bo ziemia tylko w jednym miejscu była udeptana, przez co drzewa i ogromne gałęzie, będące pamiątką po burzy, nie pozwalały mężczyznom jechać obok siebie. Po kilku kolejnych kilometrach droga zaczęła się rozszerzać, by w pewnym momencie oczom Severusa i Blaze'a ukazało się niebezpiecznie dla jeźdźców wyglądające wzgórze. Teren był podmokły, a samo wzniesienie na tyle strome, by uniemożliwić podjazd koniom. Jednak ślady rzezimieszka prowadziły lekko na zachód jakby wprost w to wzgórze. Nad miejscem, gdzie ślad niknął, rosło ogromne drzewo. Jego gałęzie, które wyglądały raczej jak pędy, opadały w dół i wyglądało, jakby roślina płakała, zasłaniając tym samym, dalszą drogę poszukiwanego.

Anette Du'Monteau:
-Chyba nie pozostaje nam wiele jak iść bez koni. Masz coś przeciwko? - spytał niziołek.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej