Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ostateczne rozwiązanie
Dragosani:
- Tak właśnie sądzę - odwarknął Dragosani. Podszedł do Warcisława. - Walczyłem z fanatykami zanim ty się urodziłeś. On nic by nie powiedział. Oni tak już mają, wolą śmierć od zdrady - wyjaśnił. - Twoje źródło informacji jedynie by przeklinało cię i pluło ci pod nogi. - Drago powstrzymał impuls, aby zwyczajnie walnąć człowieka.
Hagmar:
Ten wampir wie co mówi. A jeść musi. A że robi to w nie apetyczny sposób to inna sprawa.
Euthnoelfhijnd:
Warcisław był zaszokowany postawą współtowarzyszy. Odparł więc krótko i arogancko:
- Tak?! To co tu reprezentujecie to przerost formy nad treścią, przerost masy nad intelektem. Nie godzę się na to, bo takie podejście gubi każdego.
Po chwili dodał, patrząc raz na Garira, a raz na Draco:
- Jeśli dalej będziemy postępować bez poszanowania dla życia i informacji, to ja rezygnuję.
Potem zwrócił się już tylko do Garira i wściekle, choć bez furii odrzekł:
- Mam wiele ważniejszych rzeczy i jestem tu tylko na Twoją prośbę. Wybieraj! Albo ja albo Wasze żądze i instynkty.
Po chwili przypomniał sobie, że powinien jeszcze coś dodać i powiedział już spokojnie, wskazując na Draco:
- A jemu trzeba po prostu kupować zapas krwi na podróż.
Dragosani:
- Tak samo jak tobie pęto kiełbasy i bochen chleba - odparował Dragosani. - Ciekaw jestem jak ty być się zachował, po kilku dniach postu. Może spróbujesz? I nie chrzań mi tutaj o poszanowaniu życia. Ten młodzik był wrogiem. Gdybyś był na jego miejscu, jego kompani pewnie ścięliby ci głowę, aby wyrzuć ją za mury, celem zszargania naszego morale. Zbyt długo chodzę po tym świecie, aby wierzyć w takie idee. ÂŚmierć to naturalny porządek rzeczy, szczególnie ta wpleciona w łańcuch pokarmowy. Wszak i ludzie zabijają, aby się odżywiać. Jesteśmy tacy sami, ja mam po prostu nieco więcej doświadczenia i wiem, że świat nie jest miłym miejscem.
Mogul:
Ork cmoknął. Po co się patyczkują z nim?
- Nieznajomy dobrze ino gada, śmierć to wielki zaszczyt, tyn jeszcze mu większy dał, pozwalając niby jakiś informacji nie zdradzić. Chuj z nimi, nie potrzebni są, tak samo jak te twoje wywody smarku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej