Tereny Valfden > Dział Wypraw
Semper Fidelis Ad Mortem- Zawsze wierny aż do śmierci
Nessa:
Długoucha niezauważalnie prychnęła, gdy usłyszała, jak tytułuje się hrabia. Niewątpliwie umiejętności walki i oprawiania zwierzyny posiadał większe od niej i od wielu jej znanych, ale zawsze łatwiej zabić śpiące po zmroku zwierzę, czyż nie? A może Nessa zwyczajnie była nieobeznana w polowaniu w nocy.
Długoucha rozejrzała się za jakąś naturalną osłoną i próbowała przyzwyczaić swój wzrok do nieprzyjemnego braku promieni słonecznych.
Gunses:
- Można by się na jakieś drzewo wspiąć - zaproponował Gunses
Iddeous:
Iddeous z racji tego, że nie potrafił władać bronią dystansową dołączył do kawalerii. Po postawie i wyposażeniu wyglądał na wojownika z krwi i kości. - Hej. Dajcie już spokój z tym wampiryzmem i krwią. Za kilka chwil będziecie i tak ją mieć na buźkach.- nawiązał do walki, która ich czeka.
Hagmar:
To dżungla, drzew Ci tu dostatek hrabio. Odparł Garir, ukryty za krzakiem z siecią narzuconą na plecy. Sieć pokryta była liśćmi, ziemią, trawą i innym "badziewiem", przydatny wynalazek stosowała cała czwórka krasnoludów. Zlewali się niemal z tłem. Milten czekał po drugiej stronie by "perdolnąć czymś świetlistym i gorącym" w jeden z wozów konwoju. Krasnolud narychtował kuszę, mgła tężała...
Gunses:
Gunses wlazł więc na drzewo i zajął miejsce na obszernej gałęzi, z której miał niezły widok na most i jego przeciwną stronę. Wyjął strzałę z kołczana, aby natychmiastowo zareagować. Spojrzał na Nessę
- Włazisz do mnie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej