Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po nitce do kłębka
Nessa:
Mężczyzna popatrzył na ciebie lekko zdenerwowany, a następnie wrócił wzrokiem do ściany i zastukał w nią dwa razy, po czym przyłożył ucho. Oderwał się od niech po chwili.
- A wim! Jak se panna punknie dwa razu o tu - wskazał na miejsce, gdzie jeszcze niedawno przykładał policzek - to usłyszy duchy! One jęczą tak och och! A to panience chodziło? - zapytał grzecznie i uśmiechnął się głupio, pokazując braki w uzębieniu.
Jagusiaa:
Młoda adeptka szybko porzuciła swoje domysły, co może się dziać za ścianą, której mężczyzna się przyglądał. Uśmiechnęła się, lecz nie szczerze; był to uśmiech wymuszony na jej twarzy.
- Nie, nie o to mi chodziło. I nigdzie nie będę pukać. Mi chodzi o coś innego, co może mi się przydać.
Nessa:
- Co się może przydać? A bo ja wim, czego panna szuka. Szczynścia?
Jagusiaa:
- A widziałeś może na Dożyłkach mężczyznę, który zjadł całą świnię ? Wiesz, gdzie mogę go szukać? - powiedziała, chociaż nie spodziewała się od niego przydatnej odpowiedzi na to pytanie. Jeśli nic nie wie, to ja po prostu sobie pójdę.- pomyślała -Nie mam pojęcia o co chodziło Nessie. Przecież ten gość wygląda na głupka. On na pewno nic nie wie.
Nessa:
- Trza było tak od razu! - ożywił się. - Widział ja takiego, co to całego świnioka zeżarł. I nie pękł! A duże bydle było. Pół stołu zajmowało! I faszerowane! ÂŚliweczkami chyba! - oblizał się. - Szukasz go? - zapytał się z głupią miną. - A, mówiłaś, że szukasz. Ja go ni znam, ale Księcia się zapytaj. On powinien coś wiedzieć, choć za darmo pewno nie powi. A więc zadawaj mądre pytania, by koszta obniżyć. Chcesz posłuchać duszków?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej