Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po nitce do kłębka
Nessa:
- Aaa ten grubas? - zapytał chłopiec z zieloną chustką.
- Zyzio idziemy! - pogonił go brat. Czy to rodzony, czy to wybrany przez okoliczności.
- Widzieliśmy go. Sknera jakich mało.
- Jego sługus nas przegonił - skrzywił się Hyzio.
- Przegonił - zawtórował mu chłopiec, którego imienia jeszcze nie znałaś.
- Dlaczego mamy pomóc takiej paniusi? - zlustrował cię Hyzio.
Jagusiaa:
- A to dlatego, że was pytam.- odwarknęła Hyziowi -Ale wiecie może gdzie on teraz jest ? Albo ten jego sługus ? Albo jak się nazywa ?
Nessa:
- Patrzcie jaka ha... ha... har... niemiła! - skrytykował Zyzio, który jednak nie przypomniał sobie słowa, jakim chciał Cię określić.
- Nie ma nic za darmo.
- Zagadki! Zagadki! Zagadki! - ucieszył się nieznany Ci z imienia chłopiec.
- Dyzio ma nawet niezły pomysł. ÂŻarcia nie masz, więc sprawdzimy czy jesteś od nas sprytniejsza, o. Zgoda? - uśmiechnął się chłopiec. Widocznie najgłupsi nie byli, a wolne chwile umilali sobie takimi zabawami.
Jagusiaa:
-Czemu nie.- uśmiechnęła się, ale nie do końca miło. -To.. na jaką zagadkę mam wam odpowiedzieć ?
Nessa:
//: Z całego serducha przepraszam Cię za poziom zagadki. Chodzi o płynność zadania, a nie by Ci utrudnić życie :]
- To ja zadam! Ja!
- Dajesz, Dyzio - ponaglił go Zyzio, a Hyzio przypatrywał się z zainteresowaniem.
- Jakie siedmioliterowe słowo nawet największy mędrzec wypowie błędnie? - zapytał zadzierając nos chłopiec z czerwoną chustką. Zapewne bardziej niż z zagadki był dumny z umiejętności literowania i znajomości alfabetu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej