Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wiosenne porządki

<< < (20/76) > >>

Hagmar:
Przy wozie, mości hrabio. I dziękuję za pomoc. Odparł Garir siedzący przy ognisku i zakąszający kawałek suszonego mięsa.

Gunses:
Gunses wstał. Podszedł do wozu po cichu, tak aby jeniec go nie zauważył. Wziął go za ręce, szarpnął, zaciągnął w krzaki gdzie leżała złamana sosna. Posadził go na konarze. Spojrzał mu w oczy i rzekł
- Jam jest Angelos. Bądź dzielny moje dziecko. Już niebawem będziesz w mym raju, wraz z mą boską osobą.  - Gunses lubił sobie żartować. A co, może fanatyk zobaczy w całkiem przystojnej twarzy wampira uosobienie swego pana?

Hagmar:
Musisz się bardziej postarać plugawcze. Angelos był starszy, a ja nie boję się śmierci.

Adaś:
Kiedy hrabia zaproponował wspólne przesłuchanie, od razu zerwałem się ze swojego leża. Powolnym krokiem ruszyłem za wampirem. Po jego zachowaniu widziałem że stara się podejść do więźnia po cichu. Pomyślałem sobie-A co mi tam. I także zacząłem się skradać powoli. W pewnym momencie wampir zaciągnął więźnie w krzaki, momentalnie go łapiąc za jego ręce. Przestałem się skradać bo to już nie miało sensu. Wszedłem za Gunsesem w krzaki, oparłem się od drzewo i począłem go obserwować. Zaczął patrzeć mu prosto w oczy, jakby chciał mu coś wyznać. Ale zamiast gorącego wyznania zaczął mu mówić coś dziwnego. Odczekałem chwilę, a kiedy ten zaprzestał mówić wyszeptałem, jakby sam do siebie:
-Phi, zamiast się tak z nim dupcyć, to bym mu przywalił parę razy w mordę, a nóż by coś powiedział.
W tym momencie  usłyszałem jak owy więzień coś zaczyna mówić. W tym momencie lekko się zirytowałem, a spowodowało to jego słowa. Wziąłem podszedłem bliżej jeńca i go z całej siły kopnąłem w twarz z kolana. Efekt był błyskawiczny, jeniec spadł na ziemię, oraz jego twarz zalała się krwią.
-Wybacz hrabio że się wtrąciłem, ale twoja metoda nie jest zbyt skuteczna,

Gunses:
- Niegodzien jesteś mego wzroku. Jam jest Angelos. Jeśliś tego nie poznał, nie jesteś godzien być mym uczniem - grał dalej Gunses. Odszedł na chwilę. Nie było co gadać z jeńcem teraz. Cóż, Adamus potraktował go za szybko i za mocno. Wampir poszedł do Adamusa, szepnął mu do ucha
- Zastrugajmy drzazgi, hm? Na moje oko jego paznokcie aż świerzbi, wypadałoby je podrapać... ;>
 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej