Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenne porządki
Gunses:
//No foch! ;[
//Spoko, stary ;-)
Hagmar:
Gunses zobaczył rzecz ciekawą, otóż oddziałek ten jechał zawieźć meldunek z obozu w górach na północnym zachodzie, do innego położonego w lasach na południu wyspy.
Gunses:
Gunses wrócił do obozowiska. Przybliżył się do ognia dopiero kiedy upewnił się, że nie ma na sobie śladów krwi. Usiadł na pieńku obok.
- Ten podjazd jechał z meldunkami do obozu w lasach na południu wyspy. Wysłano go z obozu w górach, na północnym zachodzie. Ten kogo nie udało się przesłuchać nie wiedział co to za rozkazy. Widać, był zwykłym pionkiem. A co z drugim jeńcem? Ktoś go przesłuchał?
Adaś:
Leżałem sobie spokojnie koło ogniska, odpoczywając po nadmierny wysiłku. Oraz oczekując na dalszy bieg wydarzeń. Było to trochę nudne, no ale cóż poradzić, a gdybym zasnął, to by mnie pewnie coś ominęło. A zwalczenie snu aż takie łatwe nie było. Ale po jakimś czasie usłyszałem jak hrabia wąpierz powraca. Dźwignąłem się z mojego leża i zacząłem spoglądać na siedzącego na pieńku Gunsesa. Zdał on raport, po czym zadał pytanie o kolejnego jeńca. Na słuch o tym uśmiechnąłem się szyderczo i mu odpowiedziałem:
-Jeszcze nie. Ale wiesz mogę się tym zająć....
//:Guciu jakie zakatował? Ja go w bardzo, ale to bardzo humanitarny sposób pozbawiłem życia. <ignorant>
Gunses:
// <poirytowany> :P
- Zajmiemy się tym razem. Jeśli tobie czegoś nie powie, to ja z nim pogadam. A jak nie będzie chciał gadać to poczytam w nim. Gdzie go macie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej