Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenne porządki
Malavon:
-Rany zazwyczaj ładnie nie wyglądają panowie, ta wieść zaskoczeniem dla mnie nie jest. Bo widział ktoś żeby topór wbity w barku przyczyniał się do lepszej aparycji?
Koza123:
Malavon był nadzwyczaj wylewny jak na ciężko rannego elfa. Konrad słysząc słowa Patty popatrzył na Gunsesa.
Mogul:
Ty się lepiej nie odzywaj na razie. Skarcił elfa. Po co On się produkował, skoro ranny był. Jedynie zwiększał zmęczenie swoje. Swoją drogą, ork był zaskoczony, że rana nie robi wrażenia na kruchym elfie. Powinien przecież konać z bólu. Przynajmniej Mogul tak myślał, w końcu Elfy są bardziej łagodne i ich ciała "miękkie".
Malavon:
-Rozmawiając mogę nie myśleć o tym sterczącym narzędziu i bólu. Taki sposób. Poza tym przyłączam się do prośby odnośnie hrabiego Gunsesa...o ile faktycznie ta krew pomoże... - mówił co i rusz przez zaciśnięte zęby.
Koza123:
-On się naprawdę prosi, żeby tu skonać. Skończyłby gadać.- Konrad skierował te słowa do Mogula na tyle cicho, że zwykły człowiek nie mógł ich słyszeć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej