Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wiosenne porządki

<< < (69/76) > >>

Patty:
Dojrzałam ostatnich dwóch przeciwników, niemal samotnych na polu walki, ruszyłam do przodu, szybko i pewnie. Rzuciłam się na pierwszego z nich, cięłam od dołu, po przekątnej, zablokował z trudem, widać, że był słabszym szermierzem. Sama jednak już wirowałam w piruecie, unikając uderzenia drugiego wojownika, wraży miecz przeszedł milimetry od mojego ciała. Stanęłam pewniej na nogach i zaatakowałam krótką fintą, pierwszy z nich dał się zmylić, ostrze zmieniło nagle kierunek uderzenia, cięłam płasko i mocno, po twarzy, niemal gniewnie. Mężczyzna wrzasnął, czując, jak ostrze narusza wrażliwe punkty jego fizys i cofnął się. Sama uskoczyłam na bok, przetaczając się po ziemi i unikając zdradliwego wypadu przeciwnika. Pchnęłam go silnym, telekinetycznym pchnięciem, wojownik zatoczył się, a sama wsunęłam miecz pod pachę, wyciągając przed siebie ręce -Heshar! - podmuch ognia objął całą sylwetkę mężczyzny, zwęglając odsłonięte części ciała. Obróciłam się, w ruchu sięgając po miecz i skoczyłam na ostatniego przeciwnika, cięłam przez kark, ostrze niemal sięgnęło kręgów szyjnych. Zalany krwią żołnierz upadł na ziemię.

0x Wojownik Zgromadzenia

Koza123:
-Dobra robota Patty. Widać, że jesteś dobrą szermierka.- powiedział Konrad chowając miecz do pochwy. Otarł ręką pot z czoła. Widząc Malavona, natychmiast ruszył ku niemu.
-Paskudnie to wygląda... Mam tu jakiegoś medyka?- krzyknął przyglądając się obrażeniom, jakich doznał elf.

Mogul:
//:gnoje, nic nie zostawiliście ;f
-Tsssa, daj no ino obejrze se tą rane.
Wyglądało kiepsko, jeśli nikt nie miał mikstury leczniczej, to ork nie mógł ryzykować wyciągnięciem topora. Wykrwawiłby się prawdopodobnie na śmierć.-Jakąś miksurę leczniczą kurwa.

Koza123:
Konrad sprawdził, czy ma ze sobą jakąś miksturę. Niestety, nic nie znalazł.
-Ktoś zna jakieś zaklęcia lecznicze? Albo ma miksturę?

Patty:
- Krew wampira ma właściwości lecznicze... - rzuciłam mimochodem, mając w pamięci kilka scen, gdy posoka krwiopijcy ratowała cudze życie lub zdrowie - Hrabio? - rzuciłam głośno, szukając wzrokiem wąpierza.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej