Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wiosenne porządki

<< < (61/76) > >>

Adaś:
Słysząc obraźliwe słowo lecące w moim kierunku mogłem je najprościej zignorować. No ale po co? Momentalnie wykręciłem mu mocniej rękę, tak że głośno jęknął. Przytrzymałem tak chwilę, a niech sobie pocierpi pomyślałem. Ale także przeszła mi myśl przez głowę czy Konrad już się uporał z orkiem. Szczerze mówiąc zdał by się jakiś rzemień, oraz mój miecz. Po dłuższej chwili poluzowałem uścisk i grzecznie spytałem:
-Co mielibyśmy znowu spierdolić?

Hagmar:
Argh. Tak jak w K'efir, Ty i tten czarny kutas... mieliśmy fajny układ z tymi typkami z Zgromadzenia a tera znowu pojawiasz sie Ty. A to oznacza że mamy przejebane.

//Reszta grupy zastanawia sie czemu ich tyle nie ma

Adaś:
Na słowa "Czarny Kutas" jeszcze raz mu mocniej rękę wykręciłem i powiedziałem spokojnym tonem:
-Nie wiesz że o zmarłych źle się nie mówi? A teraz opowiedz mi coś o tym układzie. Co Zgromadzenie proponowało Ba`lowi? A może robiliście interesy bez jego wiedzy?

Hagmar:
To on nie żyje? Kurwa.... załatwiał im havekarów.


//słonko zaszło za górami

Koza123:
Konrad ruszył w kierunku Adamusa, po drodze przechodząc po zwłokach jednego z orków. Przy okazji zabrał miecz swojego kompana.
-Uważaj, bo następnym razem możesz go zgubić.- powiedział dość ironicznie, podając Adamusowi broń. Oczywiście tym ostrym końcem.
-I następnym razem nie zostawiaj świadków. Tamten i tak daleko nie ucieknie.- dodał wskazując palcem w kierunku karczmy. Dobijanie rannego orka mogło w opinii młodzieńca trochę poczekać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej