Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenne porządki
Gunses:
Gunses zza krzaków widział jak ni to wampir nocą, ni to bestia, a zwykły człowiek, kochany Adaś, wyskakuje w powietrze i przyciska do ziemi sprawnego, wysportowanego mężczyznę, przypominającego gladiatora. W głowie się Wampirowi nie mieściło, jak tego dokonał. I że nie wzbudziło to podejrzenia nikogo. Cadacus był pewny, że Adamus jest jakąś hybrydą, albo czarodziejem... Albo, cokolwiek znaczyło powiedzenie jakie usłyszał kiedyś w Obieżyświecie, gra na kodach. ;|
Hagmar:
//Adaś ma akrobatyke przecie Guciu <tuli>
Adaś:
-Ta nie żyje. A teraz powiedz skąd Ba`l brał havekarów? Gdzie ich werbował? Równocześnie przybył Konrad, całe szczęście przyniósł mi mój miecz. Ale jego uwagi chwilowo zignorowałem.
//:Guciu ja opisałem że zbliżyłem się do niego na tyle że wybijając się skoczyłem na niego i go przewróciłem. Jeśli masz to mało klarownie opisane to specjalnie na twoje życzenie mogę opisać krok po kroczku jak to zrobiłem.
Hagmar:
Tego to ja już nie wiem. Byłem za daleko od koryta zanim wszystko zjebaliście.
Adaś:
-Przyjmijmy że Ci w to wierze. Tylko teraz mi wyjaśnij co tutaj robiłeś, nieopodal pewnego obozu, w którym wbrew oczekiwaniom nie przebywają wesołe misie tylko ludzie zgromadzenia?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej