Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenne porządki
Mogul:
Ork wzruszył ramionami.
- Chociaż zawsze ktoś będzie do zajebania.
Malavon:
Elf właśnie zmierzał do miasta, gdy od ludzi na ulicy zasłyszał, że zbiera się grupa ochotników na wyprawę prowadzoną przez jakiegoś krasnoluda. Rzecz jasna Malavon nie mógł sobie odpuścić okazji, aby dołączyć do grona i dumnie reprezentować Gildie Magów. Wypytawszy o drogę, znalazł w końcu grupę.
-Witam towarzystwo. Chyba nie będzie wam przeszkadzało towarzystwo adepta w czasie tej podróży?
Gunses:
//Jaką porę dnia przewiduje pogodynka Garir? Wąpierze się niepokoją ;f
//A i czemu 'Wiosenne porządki' jak mamy w marncie jesień? xd
Gunses stał w cieniu (jeśli dzień) jednego z budynków. Trzymał się na uboczu. Te wielkie powitania... eh.. Osiłki co za grosz rozumu nie mają, chcący się tylko bić i mordować. Szermierz co leci z toporem nie oceniwszy najpierw wroga to martwy szermierz. Gunses to wiedział. Zbyt wielu takich położył pod swym mieczem.
Hagmar:
//Jest wieczór. A tytuł taki bo tak było w scenariuszu, a nie chciało mi sie pisać do Isa.
A witam witam. Baron rozejrzał się po zebranych. Chyba nikt już nie dojdzie, jedziemy w stronę Ekkerund. Zatrzymamy się na dłużej w karczmie "Pod Kozim Kopytem" a tak to będziemy nocować w namiotach, mam przygotowany wóz i konie w stajni. W drogę więc, bo "komu w drogę temu gwóźdź w nogę".
Devristus Morii:
Może jeszcze przyda Wam się doświadczony mag? zapytał Devristus wychodząc przed bramę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej