Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wiosenne porządki

<< < (5/76) > >>

Iddeous:
- Ja wezmę kurczaka.- powiedział, po czym zatopił zęby w mięsie. Rozkoszował się przez chwilę smakiem, aż w końcu rzekł do orka.- Ty Mogul, to zawsze wiesz kiedy przyjść. Myślałem, że mi język do dupy ucieknie. Pociągnął piwa z butelki. - A ta wyprawa.. To Szwadron wiedzie tak jakby w niej prym, co nie generale? To jest, że do nas należy eliminowanie.. tfu rozpłatywanie tej zgrai.- spytał Iddeous

Hagmar:
Sami rady nie damy wszystkim, "gdy wrogów kupa każdy szermierz dupa". Dlatego bierzem wsparcie.

Patty:
- Okoliczne cmentarze są zapełnione ludźmi, którym ta maksyma była nieznana - sama znałam ludzi, którzy odwagę mylili z brawurą czy po prostu głupotą, rzucając się w grupę przeciwników bez żadnych szans- Gratuluję pomyślunku, krasnoludzie. Rozum to nieczęsty dzisiaj dar. A rąbanie Zgromadzenia pewnym osobom na tej wyspie weszło już chyba w krew - uśmiechnęłam się lekko - Jeszcze za Aragorna zabijaliśmy ich tyle, że teraz trudno zliczyć.

Mogul:
-Te, to ile ich w końcu jest, że rozplenic tego robactwa nie można?

Hagmar:
Brodacz uśmiechnął się na słowa rycerki. A cholera wie Mogulu. Zawsze znajdą się ludzie na tyle głupi by podążać za bajkami o raju.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej