Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenne porządki
Hagmar:
Co kraj to obyczaj, jak mawia mój znajomy Mauren. Ja to bym się napił, ale musimy czekać tutaj na innych. Throm Ka! Kapralu. Nie macie tam może piwa w zestawie? Spytał z nadzieją na pienistego, zimnego browara.
Koza123:
-Witaj, Mogulu. Albo raczej, kapralu. Dobrze Cię znowu widzieć. Jeśli jeszcze nie wiesz, niedawno dołączyłem do Szwadronu.
Mogul:
- Haa, to zajebiście Konradzie! Walczylimy już razem, zapału masz, wiele wniesiesz i nauczysz się też prawdziwej wojaczki! ÂŁapaj, Ty też Generale. W końcu "zaopatrzył" się, w "malutki" zapasik. Taki, że gdyby nie jego wielkość, to nie dałby rady tego wziąć. Dobry Mogul pomyślał o wszystkim i wziął pierwszy lepszy worek lub coś przypominające i wsadził tam browarów tyle ile się dało. Miał już nie pić, ale od czasu do czasu i to jedno małe nie zaszkodzi.
- Ej, ale tak w ogóle, to nie pierdol się z tym kapralem, mów po imieniu.
//:teraz mnie tak naszło, niby trunki są płatne, ale podczas trwania festynu alkohol był darmowy. Czyli mogłem się zaopatrzyć, czy nie?
Koza123:
-Dzięki, Mogul. Mam nadzieję, że teraz się trochę ponapierdalamy.- mówił młodzieniec uśmiechając się nieznacznie. Następnie wziął kilka łyków piwa, które otrzymał od znajomego orka.
// Jutro koło 11:00 wylatuję do Grecji, jestem tam tydzień, więc może mnie nie być. Mam nadzieję, że będzie Wi-fi. ;)
Hagmar:
Bogowie Ci zapłać Mogulu! Brodacz pochwycił i opróżnił od razu całą butelkę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej