Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w "Obieżyświacie"

<< < (65/79) > >>

Gunses:
- Dla ogrodników?

Elrond Ñoldor:
Elrond zaśmiał się. Ale bardziej aktorsko, niż z rozbawienia.
- Literka "C" na twoim ramieniu trafiła tam zupełnie przypadkowo? Przysłano nas tu po kolejne zadanie...

Gunses:
- A, jeśli od C, to było mówić od razu... - rzekł mężczyzna - Jestem Jardem. W ogrodach pracują też  dwójka moich braci: Jurdem i Jordes. Jest akcja. Zagramy w otwarte karty. Sprawa jest, trzeba zlecenie wykonać. Sęk w tym, że MY MUSIMY BYÆ TU. Coby straż widziała czy ludziska. Rozumiecie w czym rzecz? Umiecie się grabiami obsługiwać? 

Malavon:
-Wspomniała, że można pomóc komuś o symbolu, który nosisz na kurcie. Ale jeśli w rzeczywistości nic nie potrzebujesz...

Gunses:
- Hmm... Chyba nie kłamiesz. Ale jeśli to zagranie i wydasz mnie temu łotrowi - rzekł i wskazał ruchem głowy na dom lichwiarz - To pożałujesz. A teraz słuchaj. W środku na kominku stoi kilka interesujących mnie przedmiotów. Jednym z nich jest kawałek starej tarczy. Potrzebuję jej. A raczej, My jej potrzebujemy. Pomożesz mi?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej