Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w "Pod Uchem Trolla"

<< < (14/38) > >>

Gunses:
//Co wy z tą walką. Było zdolność logicznego myślenia? To logicznie zacznijcie myśleć! :P

Mogul:
Podróż jak na razie przebiegała spokojnie, lecz zdawać się mogło, że w nie miłej atmosferze. Na środku jechał Malas, tak zapobiegawczo. Najwyraźniej nie chciał, by Mogul i Tzaro wskoczyli sobie do gardeł. Udawali świetnie, najwyraźniej nieznajomy nie zdawał sobie sprawy kim tak na prawdę są.

//: logicznie i magicznie myślimy, ot co! Nie widzisz naszych starań, naszej gry aktorskiej?  ;[

Gunses:
//Po kilku godzinach dojechaliście na miejsce. Dość sporą grotę wypełniały ciasno ustawione domki. Roiło się tutaj od bandytów
//Uwaga! To inny obóz niż na zadaniach Zeyfara, to też inny obóz niż u Dioma.



- Dalej musicie już sami - rzekł Malas - W tamtym domku  - wskazał palcem - Siedzi Laers. To najbardziej zaufany człowiek Qeentino, naszego szefa. Powinniście pogadać z Laersem.

Axel Ontero:
Dojechaliśmy do jakiegoś bandyckiego obozu, tak myślałem bo było tam dużo oprychów. Malas wskazał na dom Laersa, i nakazał się tam udać. Nie czekając na Mogula zsiadłem z konia i ruszyłem do wcześniej wskazanego domku.

Axel Ontero:
// Nikt tu długo nie odpisywał( ;[), więc uznałem, że spam potrzebny.


Doszedłem do domu, który wcześniej wskazał Malas, nie pukając ani nie pytając o zgodę wszedłem do środka.
Ujrzawszy znajdującego się tam mężczyznę burknąłem:
-Tyś jest ten cały Laers?!- powiedziałem dość głośno po czym już cichszym tonem kontynuowałem - Jestem Tzaro, przybyłem tu wraz z moim towarzyszem Mogulem i Malasem. Malas kazał nam się do Ciebie zgłosić.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej