Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w "Pod Uchem Trolla"

<< < (13/38) > >>

Axel Ontero:
Odsunąłem nóż od ciała Mogula, i odłożyłem na miejsce ponieważ chciałem pogadać z Malasem. Moja scenka się udała, zrobiłem na mężczyźnie niemałe wrażenie. Zapewne chodzi mu o to zgromadzenie z którym Aragorn walczył. Ale jak się nie zgodzę to stracę szansę na uzyskanie informacji.
Rzekłem do mężczyzny:
-To ciekawa propozycja. Zgadzam się. Prowadź do tych ludzi.

Gunses:
Mężczyzna klasnął w dłonie. Był młody, może zbyt szybko zaproponował dołączenie Mogulowi i Tzaro. Na pewno. Brakowało mu zimnego profesjonalizmu.
- W drogę panowie!

Mogul:
Ork skrzywił się. Grał dalej, nie mogło mu się podobać zmiana Tzaro. Pod nosem rzucił parę kąśliwych uwag co o nim sądzi. Jednak z pewną nieufnością zgodził się na propozycje Malasa. W trójkę wyszli z karczmy.

Gunses:
Facet wyszedł pierwszy. Po chwili był już w kulbace
- To godzina drogi stąd! Jedźmy!

Axel Ontero:
Wyszedłem z karczmy zaraz po Malasie. Odwiązałem konia, wsiadłem nań i czekałem aż się zbierzemy i ruszymy w dalszą drogę. Miałem nadzieję, że spotka nas coś emocjonującego u kresu podróż. Marzyła mi się walka.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej