Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w "Pod Uchem Trolla"
Mogul:
-No, taa. Spadam. Większość ludzi była już odwiedzona, raczej nie było już nic do roboty. To pora odwiedzić szefa. W końcu jak on miał na imię? Jakiś Qłentino, czy Laros, czy jakoś tak. I gdzie do kurwy nędzy Tzaro się podział. Może zbyt późno, ale teraz wybrał moment, że powinien jeszcze odwiedzić kolesia u którego był wcześniej zakonnik. Podszedł do niego.
- Throm Ka! Tej, nie widziałeś może takiego kolesia, Tzaro się zwał?
- A widziałem. Walczył z goblinami i odniósł jakieś rany.
- Hehe, gdzie do nędzy on jest? Mężczyzna wskazał miejsce pobytu wojownika. Ork udał się tam. Tzaro był dalej nieprzytomny. Czuwała przy nim jakaś persona.
- Tej, ziomek, jeśli ten tutaj się obudzi, powiedz mu, żeś jestem u jego szefa. Wyszedł z pomieszczenia. Po drodze do siedziby zahaczył jeszcze o Bustera. Uśmiechnął się.
- I co tam?
Gunses:
- Hehe! Dzięki wielkie brachu! Pomogłeś mi, teraz będę mógł spokojnie zyskać większy szacunek w obozie. A i tobie się odwdzięczyłem. Raz, masz tu 10 grzywien, a dwa.... był tu niedawno Laers, pytał co u mnie. Powiedziałem, że umiesz się dobrze bić, żeś siłacz, a i że umiesz pomóc słabszym!
Mogul:
-Słabszy nie słabszy. Pierdolenie. Spadam, nareczka. W końcu po tak długim czasie skierował się do Laersa. Szedł przez chwilę rozmyślając nad tym co się dowiedział i czy może mu coś jeszcze powiedzieć. W końcu doszedł do budynku szefa szajki bandytów.
- Throm Ka! Laersie! Słyszałeś, żeś szef tutaj, a potrzebuję co nie co. Mogul Khan jestem.
Gunses:
- No przecież rozmawialiśmy ze sobą - powiedział lekko zdziwiony Laers - Ludzie w obozie mówią dużo o tobie. A to dobrze... Bardzo dobrze. A gdzie Twój kompan?
Mogul:
Ze zdziwieniem spojrzał na Laersa. Chwilę zastanowił się i pomyślał. Widzieli się wcześniej, ale gadali? Gadałem z tym kolesiem tu? Westchnął.
-Mniejsza. Ten, jak mu tam było, Tzaro, tak? Aa zemdlał ino, kiedy tam z jakimiś goblinami się napierniczał, trza było go wynosić do domku jakiegoś i tam leży. Dobrze mówią? To ciekawe, nie powiem. Założył rękę na rękę. Spojrzał się z ironicznym uśmieszkiem.
- Skoro tak, potrzebuję trochę informacji o Wyrębach. Hę?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej