Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w "Pod Uchem Trolla"
Gunses:
- U mnie zwycięzca bierze kasę - rzekł i wcisnął Ci Twoje wygrane 15 grzywien - A zapytać możesz mnie o coś zawsze.
Mogul:
Widać nie są łasi na piniądze. Myślałem, że w czasach, gdy każda jedna złotówka jest ważna, szczególnie bandyci nie pogardzą tym malutkim podarkiem. No ale cóż zrobić, do gęby mu tej kasy nie wsadzi.
- Taa, tej, słyszeliśta coś o niejakich Wyrębach? Hę?
Gunses:
- A no pewnie. Qeentino tam był, w interesach hahahahaah!
Mogul:
-Brrruua. Nie wiadomo co to dokładnie było. Takie westchnięcie orka na słowa bandyty. Nie mógł powiedzieć czegoś dokładniej? Hmm, pewnie będę musiał wykombinować jak się ino spotkać z tym Qentinem, czy jak mu tak było. Już gadał z nim chwilę, ale ten zbył go mówiąc, że nie ma czasu. Więc i w tym przypadku zasięgnął rady bandziorów.
- Jak z nim można pogadać, dostać się do niego?
Gunses:
- Musisz trochę zasłynąć u nas. No wiesz, żeby się zrobiło głośno, że nie leżysz z jajami tylko coś robisz. Moje poparcie już masz! ładnie położyłeś Bustera!- I moje też - rzekł Buster - To była dobra partnerska walka, wiem już nad czym muszę popracować walcząc z silniejszym wojownikiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej